Miałbym prośbę - czy mógłbym prosić o identyfikację storczyka ze zdjęcia? Na pewno mieszaniec Cattleya, ale nie mam pewności, co dalej. Roślina kupiona w zeszły piątek na giełdzie kwiatowej na Teresy w Łodzi. Pseudobulwy są wysokości około 15-18 cm, dwuliściowe, kwiaty o rozpiętości około 8 cm, nie pachnące. Zależy mi może nie tyle na dokładnej identyfikacji, bo pewnie nie jest to żadna zarejestrowana krzyżówka, tylko "kundelek", co na wskazaniu warunków, w jakich roślina powinna być utrzymywana (okres spoczynku, nasłonecznienie).
Kundelek, ale jaki ładny. Przeszukaj, poczytaj co napisano w dz. Cattleya i pokrewne - Dyskusje. Odpowiedzi wprost pewno nie znajdziesz, ale informacji na temat uprawy tego rodzaju storczyków znajdziesz nie mało. Podpowiedz gdzie, czy aby nie na Paradnej. Powodzenia.
Dzięki za poradę. Wygląda na to, że w przypadku "kundelków" Cattleya sukces sprowadza się do obserwacji rośliny... Co do miejsca zakupu, to jest to giełda, ale nie ta duża na Paradnej, tylko znacznie mniejsza, na stadionie Startu (ul. Teresy). Jeśli będę miał dzisiaj chwilę czasu, zajrzę tam i sprawdzę, czy pojawiło się coś nowego.
Na wszeki wypadek napiszę: trzeba w klepać na poziomym pasku Google Grafika i potem np BLC hybrids. Nic tam bardzo podobnego nie znalazłam. Napewno gdzieś jest, choćby w celach handlowych producenta. Bardzo ładna, szkoda że nie pachnie. Marta
Nieee. C. violacea pachnie, a ta ma kwiaty bez zapachu. Poza tym inna warżka, prętosłup schowany i krótki. Można podejrzewać że ma w sobie geny C. lueddemanniana, C. mossiae. Czasami rodzice o pachnących kwiatach dają krzyżówki bez zapachu. Może więcej zdjęć by pomogło bo np. nie widać prętosłupa. Marta
Przyznam, że mnie też wydaje się podobna do C.violacea, czyli C.superba, o ile się nie mylę. Jak tylko przekwitną pierwsze kwiaty, zrobię zdjęcie prętosłupa, może to coś wyjaśni. Na razie zamieszczam dwie stare ilustracje przedstawiające dwie formy C.superba. Gdyby byli chętni, to mam tego więcej, ponad 150 obrazków w rozmiarze około 3500 x 5500 pix. Pozdrawiam, Markus
Jeśli na doniczce albo fiszce masz dane producenta/hodowcy to napisz maila i zapytaj co to. Europejskie firmy zawsze mi odpowiadały i np. wiem jakich konkretnie rodziców ma moje Woluwense choć na etykiecie było gołe "niveum x rothschildianum".
Ja dalej szukam. W książce ,,Botanica's Pocket Orchids,, na stronie 134 jest b. podobna Cattleyopsis lindenii, synonim Laelia lindenii i C. delicatula. Marta
Jeśli nie ma fiszki, to nie ma co się bawić w oznaczanie. Co najwyżej można poszukać czegoś podobnego i spróbować podobnego sposobu uprawy. Niestety kundel zawsze będzie kundlem, nawet jeśli będzie ładniejszy od rasowego. Prezentowana roślina równie dobrze może być krzyżówką Cattleya, Lealia, ale też mieć domieszkę Encyclia czy Brassavoloa. Dla mnie... uprawiać jak Cattleya o dwóch liściach... i raczej zapomnieć o C. violacea z supermarketu. Pozdrawiam, r.
Ależ ja zdaję sobie sprawę z tego, że nie jest to żaden czysty gatunek ani zarejestrowana krzyżówka. To, że roślina jest mocno podobna do C. violacea może tylko (ale nie musi) oznaczać, że jest krzyżówką tego gatunku. Nie chciałbym tylko popełnić głupiego błędu i np. podlewać przez całą zimę roślinę, która potrzebuje okresu spoczynku. Zarówno Cattleya jak i Laelia są sporymi rodzajami, poszczególne gatunki różnią się pod względem wymagań, a krzyżówki w jakimś stopniu dziedziczą cechy rodziców nie tylko związane z wyglądem, ale również z wymaganiami. Jeśli warunki takie, jak dla dwuliściowych Cattleya będą najlepsze, jestem w stanie je zapewnić. Bardzo dziękuję za wszelką pomoc, pozdrawiam, Markus