Witam Postanowiłam zawitać na to forum, ponieważ odkąd dostałam storczyka wzrosło moje zamiłowanie do nich. Niestety z dwa miesiące temu, mama kupiła 5 mini storczyków w markecie. Wstyd się przyznać, ale ani razu do nich nie zaglądnęłam, a wszystkie storczyki u nas i tak zawsze padały... Jeden z nich już zakończył swój żywot. Mam do Was w związku z nimi pytanie. Są od początku w sphagnum, i nie wiem, czy lepiej jest je przesadzić w jakieś normalne podłoże? Próbowałam szukać jakichś informacji, ale jedni są za sphagnum, a inni nie. Już przekwitły i chciałabym dla nich jak najlepiej. Za pomoc z góry dziękuję!
Proszę wyskubać torfowiec i przesadzić do substratu na bazie kory. Uprawiać zgodnie z zaleceniami zawartymi w dziale Uprawa. Życzę powodzenia i obfitych kwitnień, r.
Tylko musisz się liczyć z tym, że przy tak drastycznej zmianie podłoża roślina może to odchorować. Moja miniaturka kupiona jakieś 1,5 miesiąca temu w LM za 7 zł po wymianie podłoża na "phalaenopsisowe" straciła wszystkie korzenie i oklapła. W tej chwili wypuściła już 3 nowe korzenie i listek bez jakiś zabiegów reanimacyjnych. Może spróbuj pomieszać korę z mchem niech się przyzwyczai a jak wiosna ruszy w pełni wsadź do samej kory. Powodzenia
Ja swoje uprawiam w tzw. semihydroponice, w szkle. Na dno daję sporo keramzytu a potem korę wymieszaną ze spagnum, chipsami, drobniejszym keramzytem lub seramisem. Jak do tej pory pięknie rosną, kwitną w zależności od rodziców chętniej lub mniej chętnie. Zawsze większą część keramzytu zalewam deszczówką a potem czekam aż będzie on prawie suchy i zalewam od nowa. Na początku, zaraz po przesadzeniu trochę tracą korzeni ale szybko odbudowują system korzeniowy i bez problemowo rosną.
Tak właśnie chyba zrobię, że dam im trochę mchu. Liście mają ładne i twarde, więc szkoda by mi ich było. Muszę tylko odratować te biedne korzonki. Dziękuję Wam