Hmm, mam dwa typy. Albo antraknosa wywołana dotykaniem zimnej mokrej szyby, albo deficyt wapniowo lub magnezowy.
Proponuję odciąć chore kawałki liści, z zapasem zdrowej tkanki, a następnie opryskać całą roślinę preparatem grzybobójczym. Dodatkowo podawać systemiczny preparat grzybobójczy w wodzie do podlewania.
Uszkodzenia związane z brakami wapnia lub magnezu wyglądają podobnie, ale trafiają się rzadziej. Wystarczy wtedy dokarmić roślinę w okresie wegetacji.
Koleżanka pewno ma racje z rozpoznaniem choroby, ale diagnozowanie na podstawie zdjęcia jest bardzo trudne i dlatego radzę abyś skonfrontowała z obrazami i opisami podobnych objawów chorób tutaj lub/i w Bibliotece-> Ciekawe linki w zakładce Uprawa. Mając przed sobą storczyka będzie Ci łatwiej dojść do tego co go 'boli', Byłoby fajnie gdybyś powiedziała co mu zaordynowałaś i jak to zniósł. Powodzenia.