zakupiłam suszony mech do storczyków,gdyż poradzono mi,aby w ten sposób ratować uschnięte korzenie storczyków.Proszę o radę,co dokładnie mam zrobić z tym mchem,aby korzenie "odżyły"
hesia_wwl pisze:Wsadz go do jakiejś miski, zalej wodą- mech pod wpływem wody bardzo pęcznieje więc nie wykorzystuj od razu całości bo może okazać się za dużo. Taki namokniety mech połóż na podłoże i tyle- zawsze zwiększy to wilgotność. Zawsze też możesz wymieszac taki mech z podłożem i w taki mix wsadzić storczyka.
hesia_wwl pisze:Najlepiej przegotowaną. Oczywiście trzeba zraszać, najważniejsze to to by nie pozwolić na zupełne wyschnięcie.
hesia_wwl pisze:Tzn, uschnietych korzeni nie uratujesz, możesz je co najwyżej obciąć. Mech ma generanie za zadanie utrzymana większej wilgotności.
ALL--IN pisze:hesia_wwl pisze:Tzn, uschnietych korzeni nie uratujesz, możesz je co najwyżej obciąć. Mech ma generanie za zadanie utrzymana większej wilgotności.
Wielkie dzięki za wszystkie wypowiedziMam jeszcze dwie wątpliwości.1)Jak ma się sprawa z podlewaniem takich storczyków,które mają mech na zasuszonych korzeniach?Wiem już,że mech musi być zraszany,żeby utrzymywać wilgotność.Czy w związku z tym kwiaty będę musiała podlewać rzadziej aniżeli teraz? 2)Czy z takimi zaschniętymi korzeniami storczyk będzie prawidłowo rosnąć(mam na myśli głównie kwitnienie),czy będzie to w jakiś sposób utrudnione?
Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"