Jak w tytule postu. Zmiany pokazały się około 3 tygodni temu,porażone zostały 3 phalaenopsisy odseparowałam je od reszty, ale boje się, że mogę coś przenieść np rękoma Załączam zdjęcia by pokazać jak to wygląda. Proszę oceńcie, co to jest i jak to "leczyć"?
A czy znana jest przyczyna? Czy korzenie są zdrowe? Bo to trzeba by było potraktować jakimś grzybobójczym środkiem - liście i wlać do doniczki .Podlać i za 2 tygodnie to samo.No i trzymać bardziej sucho.A na początek,zobaczyć co się dzieje w korzeniach,jak jest potrzeba to przesadzić,zrobić dziurki w doniczce i nie stosować osłonek.
Korzenie są w stanie wzorowym, staram się przestrzegać wszystkich podstawowych zasad, dziurki w doniczce są. Trzymam sucho, może nawet za bardzo, podlewam każdą roślinę osobno. Rośliny moim zdaniem były w stanie bardzo dobrym, aż tu podchodzę w zeszłym tygodniu i zobaczyłam takie coś. Kwitną pięknie, ale na pewno kwitnienie nie było uwarunkowane obecną chorobą, zanim pojawiły się pierwsze kwiaty zmian na liściach nie było. Na brzegach liści widać takie jasne brzegi tak jakby coś je podjadało a dopiero potem zaszła infekcja.
brzydko wygląda ten liść na ost zdjęciu, obawiałabym się jakiegoś grzybka ten biały nalot + ciemnienie liścia ... Obserwuj bacznie i reaguj szybko. A co do przeniesienia - po prostu myj dokładnie ręce po "pielęgnacji" tych chorych.