-concolor - od naszej Bożenki.Kwitł mi nawet,lubi wysoką temp.
Kiedyś czytając na temat bellatulum i armeniacum w swoich naturalnych środowiskach i o ich naturalnych krzyżówkach myślałam,że concolor to taka właśnie "krzyżówka"
-Psyche x conco x bellatulum - tak jest napisane i nie wiem,czy to jest pierwszorzędowa hybryda między P. concolor,a P.bellatulum,czy między Psyche,a hybrydą P.concolor i P.bellatulum.Obecnie wypuszcza listek.Czy będzie kwiat
-armeniacum - przyjechała do mnie tydzień temu z Warszawy,kwiat rozkwita,ale przesadziłam,bo zobaczyłam,że ma ciasną doniczkę i wewnątrz jest przyrost.Wypaliłam w małym wiadereczku podłużne dziury od góry do dołu i ma taki jakby koszyk do roślin cebulowych.Jeden listek z przyrostu został żywy,więc może da się uratować ten przyrost.A armeniacum nabiera rozpędu w rozkwitaniu.Zwolnił,bo zmiana miejsc,wciśnięta warżka,ale jest już dobrze i nie będę już gnębić pana Jana,bo mam swoje armeniacum.Jednak moje ma inny kwiat.Górny płatek jest cieńszy i ostro zakończony,a petale też mają bardziej czubate,niż okrągłe zakończenia.Kwiat ciągle jeszcze rośnie i się otwiera.
-bellatulum przyjechało z Łodzi, z ostatniej wystawy.Też jest inne.Liście bardziej podłużne.przy tym węższe i kwiat też bardziej podłużny,no i przekwita,niestety.Jednak ma maleńkie zaczątki rozetek.Długie korzenie i dużo.Też musiałam przesadzić,bo miało za płytką i za małą doniczkę.W dodatku czarną.Co ja mu nie dałam do tego podłoża.Obym tylko nie przedobrzyła.
Korę,chipsy kokosowe,muszelki,wapno magnezowe,sphagnum,liście buka,węgiel drzewny,łupinki z orzechów ziemnych.Czas pokaże,co to będzie.Naturalnie korzonki moczyłam ,ale niedługo w wywarze z orzechów piorących.Popryskałam listki,innym też.
-niveum mam je od jesieni,konkretnie od października.Już przesadziłam wraz z innymi sabotkami.Nie był w najlepszej kondycji,więc na kwitnienie nie liczę.W zimie urósł mu listek,ale nawet nie do połowy,a teraz wyrasta następny.Nie wierzę,że to może być kwiat.Na razie nic nie widzę.Ale generalnie jest w porządku.Jestem jeszcze dość ostrożna,bo i korzonki miało słabe.Niveum lubi wręcz gorąco,więc kuweta,w której stoi wystaje nad kaloryfer i tym sposobem ma to swoje ciepełko.
Tak oto spełniły się moje najstarsze marzenia dotyczące tych wspaniałych sabotków.Hybryda trafiła do mnie przypadkiem.Dałam się na nią namówić.O concolorze nie myślałam.Po prostu go dostałam.
Jak ktoś zna jeszcze jakieś ciekawostki na temat tych roślin to bardzo proszę.