Dodam, że wcale nie jestem zaprzyjaźniona ani nasłana- zwyczajnie od kilku lat kupuję w OG dwa/trzy razy do roku kilka roślin (raz reklamowałam i moja reklamacja została rozpatrzona pozytywnie) i piszę ten post po to by uświadomić niedowiarkom, że czasem warto skontaktować się ze sprzedającym i spróbować dojść do porozumienia a nie od razu wypisywać na forum swoje żale