Najbardziej byłem zainteresowany wynikami trzymania pieczy p.Jana nad moimi roślinkami pozostawionymi po jego opieką.
Ma tyle roboty na głowie a ja jeszcze dorzucam swe kłopoty.
Popatrzyłem i widzę - źle nie jest, jest dobrze, ba , bardzo dobrze
Ta malutka roślinka, dar Bożenki, znów zakwitła.
Udało mi się uchwycić parę kwitnień, fotek, które mogę pokazać.
Epidendria nie chciały pozować.