Witam! Jestem tutaj nowy i chciałbym prosić o rade. Moja znajoma kupiła sobie storczyka za 5 zl i po jakis 2tyg. oddała mi go ponieważ kiedys udało mi sie przeprowadzic prostą reanimacje na jednej z jej storczyków. Okazało sie ze ma zalany stozek wzrostu i byl przelany. Chyba z tych przyczyn po prostu odpadły mu liscie. Myślicie ze cos z niego bedzie? Tak jak na zdj 2 polozylem go na keramzycie ( niestety mialem go malutko) i mam nadzieje ze wyrosnie mu keiki poniewaz gdzies przeczytalem ze jak korzenie sa zielone to przebiega w nich fotosynteza. Co o tym myslicie? Pozdrawiam.
Dziekuje za szybka odpowiedź p. Krzysztofie! Też mam nadzieje że się cud stanie. A. mam jeszcze jedno(moze ich bedzie wiecej) pytanko: jak , kiedy i w jakich odstępach czasu nawilżać /podlewać keramzyt???
Jak nazwa wskazuje ukorzeniacz inicjuje rozwój korzeni, natomiast keiki mogą tylko wytworzyć się u podstawy rośliny, a ta jak wskazuje zdjęcie jest martwa
Dziękuje Panu znowu. Nie chciałem zaczynać nowego wątku, a chciałem spytać czy można pomóc moje.u dendrobium( chyba hybryda) żeby zaczął "grubieć" , a i muszę się przyznać że przez przypadek uciął mi się młody tegoroczny przyrost . Może mi pan, panie Krzysztofie mapisać co źle robią ? Podewam go ugotowaną i odstaną wodą przez namaczanie ze słabiutką ilością nawozu . Stoi na szafce, która jest ok metr od polud. okna więc ma dużo zacienionego światła. Z góry dziękuje za pomoc.
W przypadku phalaenopsisa mniej więcej o to chodziło, możesz wypalić kilka dziurek w tej folii na górze.
Co do dendrobium to ekspertem nie jestem , błędu żadnego chyba nie zrobiłeś, nie wiem tylko czy doniczka nie jest za duża w stosunku do tych młodych roślin, ponieważ zbyt długo będzie się utrzymywać wilgotne podłoże po podlaniu i powinien być przepływ powietrza przez podłoże. Radzę z boku przy dnie wypalić kilka otworów. Woda jednak powinna być albo destylowana albo deszczówka, jeżeli po przegotowaniu wytrąca się osad to woda jest dość zasolona i nie bardzo nadaje się dla storczyków
To to jest D. phanwliphisis?(przepraszam że źle moge napisać) Jeśli chodzi o wodę to gdzieś na tek stronie przeczytałem że można do wody przegotowanej dodac pare% wody zwykłej. Co do podlewania to ma Pan racje, chyba ma za mokro . wypale trochę tych dziurek( tak zeby sie podloze nie wysypalo przez nie) a to moze przez to nie chcą nabrać masy? kiedy je dostalem ( koniec ostatnich wakacji) to prawie sie nic nie zmieniło to co musze zrobic? mniej podlewac? a moze wieksza.dawka.nawozu? juz sam niewiem
To jest hybryda Dendrobium phalaenopsis Poczytaj w necie, na forach są informacje jakich warunków wymagają, wyjmij ostrożnie z podłoża i zobacz czy korzenie rosną, możliwe że może mieć za niską temperaturę aby wzrost ruszył, powinno być ok.25C. Wodę wodociągową w ilości ok. 5% objętościowych dodaje się do wody destylowanej lub deszczowej, ponieważ należy w ten sposób zwiększyć stężenie jonów wapnia, których w tego rodzaju wodach jest za mało. Do przegotowanej wody wodociagowej nic nie trzeba dodawać bo i tak może po przegotowaniu i wytrąceniu osadu węglanu wapnia może zawierać wciąż zbyt dużo tego pierwiastka. Z nawozu na razie wogóle bym zrezygnował.
Dziekuje za rade! W odpowiednim czasie ja dostalem. Jak zobaczyłem korzonki to poprostu nie mogłem uwierzyć! Po prostu prawie ich nie bylo! Zostalo tylko kilka i taka" kępa" po starszych rolinach mozecie doradzić co zrobić zeby w tej doniczce wyrosly nowe korzenie(dziury juz w niej zrobilem) nie chcialbym go dac w karamzyt bo jestem pewien ( po wcześniejszych doświadczeniach) ze on tego nie przetrwa. na razie nie bede go plynnym nawozem nawozil lecz takim w "patyczkach". Myślicie ze to zadziala? mam zmniekszyc podlewanie do np raz na 10 dni??? prosze o pomoc bo to moj pierwszy dendrobiun i nie chcialbym go zmarnowac! Moźe p. Marta lub p.Ryszard beda mogli tak pomóc? jak czytalem ich posty to dużo jest tam mądrych rzeczy.
Przesadź w mniejszy pojemnik w suche podłoże, zraszaj tylko powierzchniowo podłoże, wsadź dwa patyki w podłoże, nałóż przezroczystą folię. Będzie to taki niby namiocik z kilkoma dziurkami, temperatura trochę wyższa niż pokojowa, nie bezpośrednio na parapecie, i trzeba czekać
mateuszo pisze:mama mnie utłucze jeśli wezmę do piekarnika
Nie wierzę , apeluję Mamo więcej zrozumienia dla pasji syna, piekarnik nie straci na wartości, ale inne wartości mogą zostać zaprzepaszczone. Serdecznie pozdrawiamy i zapewniamy, że nic złego się nie stanie ... piekarnikowi.
Niestety juz po wszystkim Mama już wziela na troche do mikrofali i podłože ostygło. Teraz potrzebne są 4 patyki na namiocik . A chciałbym zapytać czy wietrzyc, jesli tak to jak często. PS Wysyłam foty biedaka.
Intuicyjnie, nie wiemy jaka jutro będzie pogoda, czy będzie upał, czy będzie zimno, trzeba trochę zadziałać obserwując co się dzieje, najbezpieczniej jest codziennie przewietrzyć i będziesz miał czyste sumienie.
A na zaś czytać czytać i czytać. Zdobytą wiedzę można przenieść na inne podłoże. I przewertować dokładniej forum, można znaleźć wiele odpowiedzi na dręczące pytania. Powodzenia.
Niestety bezlistny delikwnt nie przetrwał reanimacjii Po mojej 2dniowej nb-cnosci caly byl pokryty plesnia. Jesli chodzi o drugiego to jeszcze sobie radzi
Trochę smutno, ale temat w przypadku reanimacji jest zawsze trudny do przeprowadzenia a rokowania nie zawsze są dobre. Mateusz nie martw się, storczykarze to twardzi ludzie, których początkowe niepowodzienia nie zniechęcają
Każda strata smuci, ale wpisana jest w ryzyko jakie towarzyszy storczykarzom hobbystom. Ja też w tej chwili 'zmagam' się z reanimacją Dendrobium lawesii. Rosło, kwitło i przestało , ale zaczyna być dobrze. klik
Reanimuję w sphagnum w doniczce przykrytej butelką Pet. Jest tam dość wysoka wilgotność, ale wietrzę raz dziennie. Jak się uda, to za miesiąc poproszę Cię o adres, będziesz się musiał zmagać dalej sam.