Witam. Mam pytanie,wstając dziś rano (przed chwilą) jak co dzień podeszłam do mojego pięknego kwiatka ( a raczej dwóch). Ogromnie się przeraziłam ponieważ 3 z około 25 kwiatów zwiędły . I moje pytanie : czy może to już czas aby przekwitł? Trochę to dziwne bo jeszcze kilka dni temu rozwijał nowe pąki (aktualnie już rozwinął wszytkie ) Czy może coś mu jest ?Nie znam się na storczykach,dopiero pogłębiam wiedzę,wydaje mi się że przekwita ale ma jeszcze maleńkie,malusie pączki taki tyci tyci więc zakładałam że te też rozwinie.... Z drugim jest wszystko ok na razie. Oba pięknie rozwinęły swoje pąki. Dodam że kwiat korzenie ma zdrowe,jest u mnie ok miesiąca podlany był raz i raz wycierałam im liście chusteczką z nawozem ( od razu po tym się rozwinęły), dodatkowo zraszałam korzenie, w doniczce dalej jest "rosa". Może przesadzam i jestem przewrażliwiona ale to moja pierwsza przygoda z tymi pięknymi kwiatami. Poniżej wstawiam żdęcia.
Załączniki
a oto jeden z więdnących kwiatów ( łodyga na której jest zrobiła się żółta) inne są zielone
Zjawisko wydaje się normalne, roślina wyczerpała swoje możliwości. Możliwe, że nastąpiło to z powodu zmian w warunkach uprawy: za mało podlewania, lub/i zmniejszenie wilgotności w okół storczyka itp.itd. Uwagi bardzo ogólne bo nie wiadomo nic o jego uprawie; jak długo go masz, jak długo kwitnie i czy to kwitnienie to Twoje "dzieło", jakie zapewniasz warunki uprawy. To wszystko ma istotny wpływ na wegetację, brak wiedzy o tym, bardzo utrudnia podpowiedź 'co, jak i dlaczego', to radzenie jest jak wróżenie z fusów. Obserwuj, doświadczaj cierpliwie, to najlepsze dochodzenie do wiedzy 'co i jak'
Bardzo proszę o pomoc bo strasznie się martwię. I co zrobić z tymi co zwiędły? usunąć je? w jakiś specjalny sposób? zasypać węglem miejsca odcięcia czy to tyczy się tylko korzeni? Bardzo proszę o rady..... Napisałam,mam go od miesiąca. Niestety to nie moje dzieło . Tylko on odkąd go mam tak pięknie się rozwijał..... myślałam że robię wszystko dobrze skoro kwitną nowe pąki.....
Nic specjalnego nie rób, widocznie przyszedł kres kwitnienia tej roślinki. Poczytaj tutaj i cierpliwie postępuj wg zasad opisanych w ty opracowaniu. Będzie różnie raz sukces, raz klęska tak mają wszyscy storczykowi hobbyści. Opadłe kwiaty usuwaj, węgla i chemii nie ma sensu stosować, nie przedłużą 'życia' Powodzenia.
Zapomnij o chusteczkach z nawozem i częściej podlewaj bo raz na 2 tygodnie w tych temperaturach to za rzadko. Być może roślina już w sklepie kwitła od 3 miesięcy a może ją ususzyłaś. To nie śmierdzące jajo- nie trzeba się cackać tylko zapewnić odpowiednią ilość światła, wody i odrobinę nawozu. W warunkach mieszkaniowych dość częste jest zasuszanie najmniejszych pąków z powodu zbyt niskiej wilgotności powietrza. Powodzenia