Witam, przesadziłam dwa dni temu Phalaenopsisa, wcześniej był podlewany wodą z kranu i miał duży osad na korzeniach i podłożu, podłoże już się nieco rozłożyło. Nie namaczałam go przed przesadzeniem nie było potrzeby, wszystko ładnie się wysypało korzeni też nie miał wewnątrz zgniłych. Usunęłam dwa puste korzenie i jeden się złamał podczas rozcinania doniczki. Oczywiście ranki zasypałam węglem. Ogólnie ma bardzo mało korzeni zewnętrznych, zaczął na wionę wypuszczać nowe 3-4 sztuki zaledwie. Problem w tym, że ciągle kwitnie, ale zostawiłam mu nowy pęd, a stary z kwiatami obcięłam. Ponieważ zakupione podłoże, było suche, a nie namaczałam go przed przesadzaniem podlałam go dziś (po 2 dniach), ale nie moczyłam. Moje pytanie brzmi: czy doniczka rozmiar 15 nie jest za duża dla niego, starą musiałam rozciąć (rozm. 12) a posiadałam tylko większą, czy lepiej przenieść go do mniejszej doniczki? Podłoże jest grube ma dużo przestrzeni, jest drenaż, a korzenie są widoczne przez doniczkę. I druga sprawa czy to lekkie podlanie mu nie zaszkodzi, ponieważ zaleca się po około 7-14 dniach podlać roślinę ponownie. Przyznam, że miał bardzo sucho bo ostatnio był moczony w niedzielę, było kilka dni bardzo upalnych, a brak wilgoci widać nie tylko po korzeniach, ale też to po tym, że kiedy podłoże przesycha jego liście nie są napięte tylko opadają, wracają do formy zawsze po podlaniu.
Szanowna Eleonoro, wszystko zrobiłaś zgodnie ze sztuką Natomiast jeżeli korzenie się nie mieszczą do doniczki o średnicy 12 cm, to musimy zastosować o 15 cm średnicy. Wyprodukowane hybrydy phalaenopsis z dużymi kwiatami, mają również dużo korzeni i nic na to nie poradzimy. A podlewanie po przesadzeniu po tygodniu lub dwóch to bzdura wymyślona jakiś czas temu. Phalaenopsisy muszą mieć cały czas wilgotne podłoże, szczególnie jak rosną nowe liście lub kwitną.