Zakupiłem w LM phalaenopsis multiflora wydawał się zdrowy ale po trzech tygodniach pobytu u mnie nagle zauważyłem nietypowe objawy jeden z liści zrobił się jak galareta pozostałe oklapły bo zrobiły się zwiotczałe i dostały jakieś dziwne kolory na liściach.Po wyjęciu z doniczki korzenie są w dość dobrym stanie natomiast pędy kwiatowe dostały przebarwienia i zaczęły zrzucać kwiaty.Nie wiem co trapi storczyka proszę o pomoc.Storczykami zajmuję się dość krótko i może coś przeoczyłem .
Trzeba jak najszybciej wyciąć chore liście. Jeżeli nie słońce u Ciebie to może w sklepie za bardzo podgrzło liście, wskazują na to zmiany na liściach po jednej stronie . Natomiast, jeżeli infekcja będzie się rozwijać to radzę go jak najszybciej sie go pozbyć.
Sugeruję bakteryjną mokrą zgniliznę. Należy wyciąć zainfekowane liście, oraz wykonać oprysk np. Citroseptem. Obawiam się, że może być zajęta cała roślina.
Chorego storczyka dość dokładnie ogoliłem z zainfekowanych liści wymieniłem podłoże wzmocniłem system korzeniowy odżywką do storczyków .Teraz czekam na efekty nie stosowałem żadnych środków na infekcje z tego powodu że nie chcę wprowadzać w chore miejsca dodatkowej wilgoci może jak rany bardziej podeschną to może spróbuję jakiegoś środka na infekcję jeżeli będzie co jeszcze ratować.
Załączniki
Ogołocony z zainfekowanych liści pozostał jedyny dobrze wyglądający zdrowy liść.