Pani Iwono obie katleje piękne! Kwiaty zachwycające. (Zazdroszczę zapachu.) Jedyna wada... rozmiary roślin, ale jak ktoś ma miejsce nie widzę przeszkód. Gratuluję obu kwitnień. Z pozdrowieniami, r.
Również gratuluję kwitnienia. Ta Lc chodziła za mną od 2007 r. głównie ze względu na kolorystykę kwiatów. Ale jakoś zeszło i do dziś jej nie nabyłam. Sentyment jednakże odżył po przedstawionym powyżej kwitnieniu. Długo ją Pani ma?
Witam P.Gosiu ta Lc.jest bezproblemowa w uprawie,naprawdę polecam,uprawiam jak inne cattleyaste,nie wymaga jakiś specjalnych warunków. P.Barbaro roślinę mam rok czasu,kupiłam przekwitniętą w Salonie Orchidei. Moja ma w sumie 4 kwiaty,mąż ma zrobić zdjęcie,bo mnie do nie ma w domu,jak mi wyśle to wkleję.Roślina ma piękne kwiaty,ma w sobie cząstkę Laelia tenebrosa. Pozdrawiam
Przyłączam się do zachwycających i co ja mam zrobić jak te kolory mnie zniewalają. Nie odstrasza mnie nawet wielkość tej roślinki. Ale, gdybyś podała trochę więcej informacji co robisz ze swymi katlejowtymi - w jakich warunkach je uprawiasz, to możliwe, że więcej z nas podjęłoby się ich uprawy. Gratuluję.
Dziękuję za miłe słowa. Ryszardzie nic specjalnego nie robię,moje Cattleye uprawiam na parapecie południowym, podlewam jak przeschnie podłoże, raz na dwa tygodnie podlewam wodą z nawozem, nic szczególnego z nimi nie robię
Widziałam kiedyś taką roślinę kwitnącą na wystawie w Łodzi. Zrobiła wtedy na mnie największe wrażenie, kwiaty oszałamiające Odstrasza tylko rozmiar, bo potrafi być naprawdę ogromna. Z opisu uprawy wnioskuję, że takie fantastyczne wyniki, nie tylko u Lc. Kupferprinz, udaje Ci się uzyskać, jeśli dobrze rozumiem, na parapecie, bez wynoszenia roślin na zewnątrz na okres letni? Jeśli nie wynosisz ich na dwór to może mają okno cały czas uchylone? Czym Ty je karmisz bo ten rodzaj zdecydowanie Cię lubi A tak poważnie, masz piękne rośliny i piękne kwitnienia, warto byłoby coś więcej napisać o Twoim sposobie uprawy. Jestem ciekawa, co kryje się za "nic szczególnego z nimi nie robię". A zatem jak wygląda to zwyczajne traktowanie, nawet jeśli nie robisz nic specjalnego? Nawozy, rodzaje doniczek, temperatury i traktowanie zimą itd. Pytam nie tylko o Kupferprinz, ale i inne twoje cattleyaste, bo wszystkie robią jednakowe wrażenie, fantastycznie kwitną Może warto, żebyś napisała coś w dziale "Moje rośliny, moje doświadczenia", bo Twoje osiągnięcia mogą być przykładem dla innych.
Witam ja tą roślinę kupiłam od Pana Marcina z Salonu Orchidei, z tego co wiem,miał ją kiedyś na wystawie. Kwiaty ma ładne i duze,średnica ok 15 cm,sama roślina też jest duża.Uprawiam ją na parapecie od południa,w lecie cieniowany,roślina nawet w lecie stoi tam,nie wynosiłąm jej na zewnątrz.Okno całe lato było uchylone. Dziękuję za komplementy,ale jakoś specjalnie nic z cattleyami nie robię ,naprawdę,nawoże jak sobie przypomne,ale staram się to robić co jakieś dwa tygodnie.Cattleye uprawiam w doniczkach ceramicznych i plastikowych. Mam nadzieję,ze z drugiej pochewki też wyrosną pąki.