Witam, tym razem problem z moim drugim storczykiem. Jakieś pół roku temu zauwarzyłam że całe korzenie miał pokrytre jakby żółtą pleśnią. Zmieniłam doniczkę, korzenie przemyłam, wymieniłam podłoże. Wszystko było ok i dziś znowu widzę, że żółte plamki się pojawiają. CO to może byc? czy to wuina zbyt dużehj wilgoci? Podlewam go raz w tyg. Robię mu prysznic, po tyg wysycha i znowu. Teraz zaczyna kwitnąć więc boję się go ruszyć żeby zmienić mu ziemię. Ma ktoś jakąś cenną radę?
Martwi mnie ta pleśń. Czy jesteście pewni że to żyje w symbiozie z korzeniami? Widzę że jest tego co raz więcej. Kiedyś caluteńka doniczka była żółta, zmieniłam ziemię i jakiś czas było ok. Mam 3 storczyki i tylko ten jeden ma to coś.