Storczyka kupiłam około miesiąc temu w Biedronce i wyrzuciłam etykietę z nazwą. Nie pomyślałam oczywiście, że różne gatunki storczyków potrzebują różnych warunków. Dzisiaj przejdę się do Biedronki, może uda mi się sprawdzić co to za gatunek.
Ale do rzeczy - postaram się opisać stan storczyka i warunki uprawy. Pierwszym objawem, że 'źle się dzieje' były żółknące i opadające liście. W ciągu tego miesiąca storczyk stracił już 3 dolne liście, a kolejny jest w opłakanym stanie. 2 korzenie znajdujące się na powierzchni całkowicie się pomarszczyły (uschły) i jeden odpadł. Myślałam, że to wina zbyt rzadkiego podlewania, więc zostawiałam go raz w tygodniu na kilka godzin w garnku z wodą. Ale korzenie w doniczce zaczęły chyba gnić (załączam zdjęcia), więc prawdopodobnie bardziej mu zaszkodziłam niż pomogłam. Dodatkowo podłoże na powierzchni zrobiło się takie białe - nie wiem i nie umiem rozpoznać, czy to jakaś pleśń czy objaw zbyt zasolonej wody. Po tym wszystkim nic dziwnego, że kwiaty marnieją i mają taką dziwną strukturę
Co do warunków, to raz w tygodniu wstawiałam go do garnka z wodą (woda sięgała do ok. 1/3 wysokości doniczki i wydaje mi się, że mimo kilku godzin w wodzie kora powyżej nie jest nasączona). W pokoju jest ciepło i sucho (na pewno powyżej 20degC). Storczyk nie stoi na słońcu (i nigdy stać nie będzie, bo okna wychodzą na wschód), ale jest dosyć jasno.
Kupiłam wczoraj ziemię do storczyków (Podłoże do storczyków Verve) i jakiś nawóz w pałeczkach, ale obejrzałam dzisiaj mojego storczyka, poczytałam trochę porad na forach i trochę boję się go przesadzić. Nie wiem, jaki drenaż dać (słyszałam o styropianie lub keramzycie), czy go przelewam czy właśnie przesuszam, dlatego bardzo proszę o wszelkie porady.