Zielona hybryda paphiopedilum, której kwitnienie pokazywałam w Prezentacjach, oprócz kwiatu, który już się rozwinął, ma jeszcze pąka na drugiej rozecie podobnej wielkości do tej kwitnącej, ale jakież było moje zdziwienie, kiedy odkryłam pąka na ledwo co zaczynającej wzrost rozecie, sami zobaczcie. Może na zdjęciu słabo to widać, ale na pewno jest to grubiutki, kudłaty pąk Roślina jest w dobrej kondycji, ma porządny system korzeniowy. Jakieś pomysły?
Pomysłów brak na to dziwne zachowanie. O ile roślina jest silna i wyrobi to obejrzymy ciekawe zdjęcia. Czy było zasilane nawozem Peters Professional blossoom-booster? Próbuję dojść skąd ta dzika chęć do kwitnienia. Marta
Nie, Blossom Booster roślina na pewno nie dostała. Z nawozów to chyba głównie dostawała od czasu do czasu biohumus. Mogły też się przewinąć jakieś mineralne nawozy zrównoważone albo z przewagą azotu. Na pewno w niewielkich ilościach. Chyba czas zacząć to notować
U mnie także jest taka anomalia, paphiopedilum kupiłam 2 dygodnie temu, teraz w malutkiej rozetce pokazuje się pączek. Zapewne naszprycowali jakimiś hormnami :/
U mnie też pojawiły się pączki w małych, rozwijających się rozetach bullenianum var. celebense :/ Paphiopedilum mam od końca sierpnia br., od Schwertera.
Ooo, Twój bullenianum var. celebesense nadzwyczaj chętny do kwitnienia Tymczasem mój, przesadzony zaraz po zakupie, zatrzymał wzrost pąka, dodam, że nie zauważyłam przed przesadzeniem pąka schowanego jeszcze głęboko pomiędzy liśćmi... Ale to nic, trudno, przyrastają młode rozety