Nie wyglądają dobrze (widoczne korzenie), należałoby wyjąć storczyka z doniczki i zrobić zdjęcia całej bryły korzeniowej. Sporo o prawidłowym wyglądzie korzeni już pisano, są nawet zdjęcia, choćby w tym temacie - viewtopic.php?f=17&t=904#p6261 , jest też sporo porad dotyczących reanimacji. Pozdrawiam!
Wieczorem na forum ogrodniczym wyczytałam, żeby obciąć te zgniłe korzenie i jeśli nie mam węgla to może być sproszkowany cynamon. Te korzenie które zostały są trochę przysuszone?;/ nie wiem czy coś jeszcze będzie z niego. Mam jeszcze dwa storczyki, ale one mają zdrowe zielone korzenie zero wysuszonych i zgniłych;/ nie wiem czemu temu się tak zrobiło ;/
Dobrze wyczytałaś, wszystkie wysuszone/zgniłe korzenie należy wyciąć, a miejsca cięć (żywą tkankę) zabezpieczyć np. cynamonem. Szczerze mówiąc, to na tym zdjęciu widzę chyba tylko jeden żywy korzeń - i to nie cały. Nie widzę dobrze trzonu rośliny, ale zdaje się, że nie jest zgniły - czyli roślina ma szansę. Należałoby ją reanimować, lekcja poglądowa ze zdjęciami jest między innymi tu - http://www.orchidarium.pl/forum/read_thr.php?f=0&r=5989 . To nic dziwnego, że tylko jeden "choruje" - nawet u tego samego typu storczyka uprawianego w podobny sposób występują osobnicze różnice np. w rodzaju podłoża (chyba, że osobiście przygotowywaliśmy podłoże i sadziliśmy storczyki), zapotrzebowaniu na wodę, wrażliwości na przelanie/ przesuszenie.
Zdrowe - nie zgniłe czy zasuszone - części zostawiamy oczywiście (przynajmniej ja bym zostawiła), tniemy do zdrowej tkanki, miejsca cięć zabezpieczamy (np. węgiel drzewny, cynamon). Jeżeli storczyk jest reanimowany, ucięłabym też pęd kwiatowy - po dojściu do siebie storczyk wypuści następny.
U phalaenopsisów w ogóle nie przycinam, jeżeli są zielone. Najwyżej sterczą sobie takie "badyle". Storczyk sam decyduje, czy pęd przedłuży/ obudzi śpiące oczka, czy zasuszy (wtedy obcinam jak najniżej), czy zakwitnie z nowego pędu, czy zakwitnie i z nowego, i ze starego. Ale są różne szkoły. U reanimowanego obcięłabym bezwzględnie (można obcięty wstawić do wazonu jako kwiat cięty). Ale to oczywiście moja opinia .