Witam. Około miesiąc temu zakupiłam w LM storczyka Phalaenopsis,wydawało mi się, że wszystko z nim ok, szybko opadły kwiaty, ale nie przejęłam się tym zbytnio. Na wszelki wypadek jednak dałam go do izolatki, gdyż nie miałam czasu na przesadzenie tak jak to staram się robić ze wszystkimi nowo zakupionymi storczykami. Zauważyłam jednak jakieś dziwne zmiany na liściach, wygląda to jak jakiś pęcherz, na dodatek jeden liść jest jest żółty i ma jakąś dziwną strukturę. Trudno mi to opisać, zdjęcia pokażą więcej. Dodam tylko, że poza tym storczyk ma się dobrze, z dwóch oczek wychodzą łodygi, przedłuża też łodygę i widać jak powoli będzie zawiązywał pąki.
Myślicie, że on choruje czy jestem już przewrażliwiona? Z góry dziękuję za pomoc.
Witam, a może to tarczniki? Wypukłe plamki na liściach. Nie jestem znawcą. Sama właśnie się zastanawiam co to są te wypukłe plamki. Ostatnio zauważyłam to właśnie na jednym z moich kwiatków tylko ze u mnie tarczniki to nie są bo nie da się tego zdrapac, to jakas dziwna wypukła narośl. Najwięcej tego na pędzie kwiatowym, który akurat dość bujnie kwitnie i jedna taka wypukłość pod liściem. Do tego zauważyłam lepkie krople pod listkami kwiatka. Co to może być?
Dodatkowo zauważyłam nowe plamki znowu na pędzie kwiatowym
No właśnie u mnie nie ma żadnej lepkiej wydzieliny, a ta wypukła narośl jest tylko jedna. Stąd moje przypuszczenia, że to jednak nie tarczniki. Storczyk wziął się za kwitnienie a ja nadal jestem w kropce, nie wiem co mam z nim zrobić. Poprosiłam Mery o pomoc, może jeszcze się nad nami zlituje i się wypowie
Do asieniunieczka : Myślę że to nic poważnego-ta wypukła kropka-jeśli da się zdrapać to pewnie tarcznik- jeśli nie to nie mam pojęcia, może ktoś inny się wypowie na ten temat, ten żółty liść to normalne zjawisko- jest najstarszy więc ma prawo odpaść- nie ruszaj go, niech roślina wyciągnie z niego soki. Do fantazja1011: Gdzie trzymiesz storczyka? jeśli na nasłonecznionym oknie to możliwe że są to oparzenia, lub po prostu w trakcie rośnięcia pęd mógł być czymś lekko uszkodzony, np. poprzez przywiązanie do patyczka klamerką a gdy pęd rośnie jest bardzo kruchy i podatny na uszkodzenia. Pozdrawiam i mam nadzieje że pomogłam i że ktoś bardziej doświadczony ode mnie się wypowie
Witaj asieniunieczka. W zasadzie nie piszę tu, ale możne będę w stanie coś Ci poradzić, więc ..
Jeżeli te wypukle, ciemne zmiany nie są mokre, proponuję je wyciąć z dużym zapasem, a brzegi ciecia zabezpieczyć . Ja to robię nalewką propolisu , kupowaną w aptece. Patyczkiem z odrobiną waty na końcu, smaruję miejsce ciecia i najbliższą okolicę cięcia po obu stronach liścia. Możesz ciąć dziurę też na środku liścia. Roślina z takimi dziurami świetnie nadal rośnie. Inny problem jest z tym liściem żółknącym. Nie widzę go w całości . Poproszę o dobre zdjęcie , by było widać trzon rośliny. Chodzi o to, czy liść żółknie od trzonu ?. to jest istotne. Czy to jest najstarszy liść ?. Czy on jest jędrny , czy pomarszczony? Maria.
Mery...dziękuję. Dopiero dziś udało mi się zrobić zdjęcia. Zmiany nie są mokre więc tylko muszę udać się do apteki po propolis i wyciąć dziurkę. Co do żółknącego liścia, nie jest on na pewno jędrny, jest jakby "sflaczały" i jakby to nazwać?...karbowany. W załączeniu zdjęcia. Wiesz...wydaje mi się, że coś niedobrego dzieje się z tym storczykiem, na zdjęciu zobaczysz jak ładnie zabiera się za tworzenie pąków, ale z jednego uśpionego oczka wychodzi łodyga ale pokryta białą pajęczynką...pewnie to wełnowce, jutro przetrę miksturą z oleju i płynu do mycia naczyń. Czekam na Twoją opinię, z góry dzięki.
Myślę, że to normalne zamieranie starego liścia. Roślina czerpie z niego wszelkie zgromadzone substancje odżywcze. U mnie też te najstarsze, zamierające liście tak wyglądają. Jeśli chodzi o wełnowce to one lubią nie tylko umiejscawiać się w załamaniach pędów, pąków czy liści ale też w korzeniach. Kwarantanna dla rośliny i oprysk + przelanie podłoża (odpowiednią chemią), potem w worek na 24h a potem powtórka oprysku i przelania podłoża przy kolejnym podlewaniu pozwoli na ich wybicie. Można też zastosować pałeczki do podłoża. O tych sposobach już pisano na forum.
Dziękuję Merghen. Oprysk...chemia...widzisz ja tak z tym zwlekam i upewniam się tu na forum czy to na pewno jakieś choroby, bo mam 2 malutkich dzieciaczków i chyba nie za bardzo jest wskazane zabawiać się taką chemią w domu...a pora roku taka, że na balkonie tego nie zrobię I cóż tu począć? Chyba, że są jakieś w 100% bezpieczne środki na pozbycie się wszelkiego rodzaju szkodników?
Nie istnieją skuteczne i bezpieczne środki. Na wełnowce tarczniki, miseczniki polecam kupienie przez internet brykiecików Bross i pałeczek Tarcznik. Zastosować trzeba w stężeniu o połowę mniejszym jeden z środków doglebowo. Po 1,5 miesiącu operację powtórzyć drugim środkiem. Ponieważ są maluchy w domu to po zastosowaniu tej chemii wyniosła bym roślinę np. na klatkę schodową. Ja mam ciężką astmę i trzymam doniczki w domu i nie zaobserwowałam pogorszenia (obturacji) po zaaplikowaniu tych środków. Marta
Pajęczynkę przędą przędziorki, wełnowce zostawiają jakby kłaczki waty. Wełnowce łatwo zobaczyć gołym okiem, z przędziorkami jest gorzej. Obejrzyj dokładnie jak to wygląda. A żółty listek ? Myślę tak samo jak moje poprzedniczki - nie ma się czym martwić. Nie tak dawno na moim storczyku również pojawiła się pajęczynka. Miałam gościa w doniczce. Mały pająk schował się chyba przed zimnem.
Mam astmę i alergię ale znalazłam sposób na oprysk chemią. Musiałam to zrobić niestety zimą bo inne środki nie pomagały. Zrobiłam odpowiednie stężenie Kohinoru. Wsadziłam roślinę do dużego worka foliowego w brodziku, spryskałam roślinę i od razu zawiązałam worek. Brodzik spłukałam. Po 24 godzinach, gdy wyciągałam roślinę już niewiele było czuć. Podobnie radziłam sobie z tarcznikami.
Jednak rzeczywiście, pajęczynka to albo pajączek albo przędziorek choć mnie wydawało się, że na zdjęciu pąków widzę coś białego i tym zasugerowałam się pisząc o wełnowcach.
Zdrowy piękny storczyk. Podłoże bardzo dobre - podlewaj gdy zniknął kropelki na dolnej części doniczki. U góry możesz dołożyć mchu torfowca dal utrzymania tej części w delikatnie większej wilgotności. Plamka na 1 zdjęciu jakiś szok temperaturowy - nie zawracaj tym sobie głowy. Najważniejsze to nie utop go - one rosną na drzewach. Potrzebują wilgoci ale nie bagna w doniczce Liść kończy swoją służbę ale za 3 - 4 tyg zacznie rosnąć nowy. Te które masz to nie jeden czytelnik tego forum może Ci zazdrościć, Pozdrawiam
Krzysztofie miałeś w 100% rację, nie było się czym przejmować, to chyba żadna choroba, storczyk przepięknie zakwitł, ten stan trwa już dłuższy czas, nie widać, żeby coś z nim się działo, na dodatek jest śliczny...co ja bym zrobiła bez tego forum i oczywiście ludzi na nim się udzielających W załączeniu pochwalę się kwitnieniem Aha nie dość, że śliczny to jeszcze w okolicach południa delikatnie pachnie