Witajcie.
Kolejny raz nękam Was problemem z moimi storczykami. Jak gdzieś wcześniej wspomniałam mam dwa nowe kundelki marketowe i niestety dzisiaj zauważyłam, że zaczynają je atakować niezidentyfikowane owady, przynajmniej ja nie mogę ich definitywnie zdiagnozować. Sposoby na walkę pewnie jakieś znajdę, nawet te naturalne metody. Jednak póki co muszę mieć pewność co to są za robaczki. U pewnego innego kwiatka, drzewosza grubiastego, znalazłam w ziemi ziemiórkę. Całą ziemię wyrzuciłam a kwiatka włożyłam narazie do wody aby odzyskał korzonki-stracił je przez szkodnika. Od razu pomyślałam o sprawdzeniu storczyków, tych nowych. Okazało się, że na liściach mają jakieś bardzo drobne jakby pyłki czy może konkretniej mikroskopijne kuleczki czegoś podobnego do waty. Gdy dotknęłam jednego z tego rozciągnęło się jak wata zwykła i zostawiło delikatny biały ślad za sobą. Korzenie powietrze zaczynają pękać i wysuszać się-tak mi się wydaje bo jeden zauważyłam luzem leżący na powierzchni. Na liściu drugiego cudeńka znalazłam robaczka, który przypomina wciornastka jednak mam kłopot z identyfikacją. Na drugim coś podobnego do martwego maleńkiego pajączka - choć bliżej przypomina mi pozwijane maleńkie włoski tylko pytanie skąd?- w sumie nie wiem co to może być. Załączam zdjęcia: