logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Przędziorki

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Syll Data » 25-09-2015, 07:41

Witam.Mam problem z przędziorkami na jednym ze storczyków phalaenopsis hybryda.Odkryłem te stworzonka przez przypadek coś się poruszało po korzeniu i było bardzo malutkie więc wziąłem szkło powiększające i ze zdumieniem zobaczyłem jak coś wędruje po moim storczyku.Poszukiwania w necie utwierdziły mnie że to jest przędziorek owocowiec występujący w sadach więc skąd na storczyku ale mimo wszystko podjąłem z nim walkę i roślinę spryskałem środkiem ORTUS 05 SC i mimo tych zabiegów widzę że sobie dalej przędziorki biegają po korzeniach storczyka.Wszędzie piszą że można się spodziewać tych przędziorków na spodniej stronie liści, mam pod szczególną uwagą tego storczyka ale nigdy ich tam nie widziałem jak są to tylko u nasady korzeni może w ogóle na korzeniach ale pojawiają się u nasady korzeni.Przędziorki są ciemne brązowe prawie wpadające w czerń ale dzisiaj odkryłem jaśniejszą formę kolorem przypominającą kolor miodowy,taki osobnik złapał się na żółtą tabliczkę na ziemiórki oraz kilka tych ciemnych.W związku z tym mam pytanie,ponieważ widzę w dalszym ciągu aktywność przędziorków proszę o poradę może zastosowałem nieodpowiedni środek do zwalczania przędziorków może mam zmienić proszę o podpowiedź na jaki i może ktoś zna inny skuteczniejszy sposób walki z tymi szkodnikami.
Syll
 
Posty: 52
Z nami od: 29-06-2014, 08:54
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 25-09-2015, 08:44

Teoretycznie ten środek powinien pomóc, zakładam, że stężenie środka było właściwe i że nie był na przykład przeterminowany, jak walczyłamz przędziorkami to po spryskaniu rośliny wkładałam ja do foliwego worka na godzine, dwie, dla wzmocnienie efektu ;) , a może stworzonko nie jest przędziorkiem :roll:
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: SureLooksGoodToMe Data » 25-09-2015, 09:59

Wszelkie robactwo można usuwać mechanicznie wilgotnym wacikiem, a dopiero potem opryskać. Na przędziorki dobry jest Magus-działa na wszystkie stadia rozwojowe. Poza tym pomaga podwyższenie wilgotności powietrza wokół rośliny. Na parapecie to trudne, ale już w akwarium/terrarium populacja przędziorka nie ma szans się rozwinąć.

Pozdrawiam,

Michał
Kto żyje bez szaleństwa, mniej jest rozsądny, niż mniema.
Fotografia użytkownika
SureLooksGoodToMe
 
Posty: 592
Z nami od: 01-04-2011, 14:18
Lokalizacja: Kraków
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 25-09-2015, 14:06

Jako weteranka walki z przędziorkami stwierdzam, że jest to walka skazana na porażkę. Moje przędziorki są w różnych kolorach- zielone i pomarańczowe (w zasadzie to osad, który mam na waciku). Nawet w akwarium ostatnio obżarły kilka roślin pomimo 80% wilgotności. Ostatnio kupiłam preparat "Celaflor" i chwilowo jest ok. Zakładam jednak, że i tak wrócą. W tym roku przynajmniej oszczędziły moje śpiochy :)
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 25-09-2015, 14:17

Nissorun + Vertimec i zero problemów. Ale nie w domu.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Syll Data » 25-09-2015, 19:21

Dziękuję wszystkim za porady.Zdaję sobie sprawę że walka z przędziorkami nie będzie łatwa.Mam kilkanaście phalaenopsisów ale tylko jeden zaatakowany przez przędziorka został odizolowany od pozostałych.Wykorzystam porady co do środków jakimi będę walczył z przędziorkami.Opiszę w przyszłości jaki przebieg miała walka i jak się skończyła.Dziękuję za porady co do środków których należy użyć w większości mi nie znanych.
Syll
 
Posty: 52
Z nami od: 29-06-2014, 08:54
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 26-09-2015, 09:33

Taka dygresja.
Często czytam, że co rusz ktoś "podejmuje walkę", a to z grzybami, a to z wciornastkami, czy też z omawianymi przędziorkami.
A ja się zapytowywuję, na czym to ta walka polega? Żeby walczyć, to przeciwnik musi tę walkę podjąć, a przynajmniej się bronić. W przeciwnym razie nie jest to żadna walka, tylko rzeź. A przecież my stosujemy truciznę i po zawodach.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Renia T Data » 26-09-2015, 09:49

No i bardzo dobrze Janie, że przeciwnik nie podejmuje walki, bo inaczej... ;) Choć bywają zarazy silniejsze od nas i naszej chemii, na szczęście rzadko. :D
Pozdrawiam, Renia
Fotografia użytkownika
Renia T
Kreator
 
Posty: 908
Z nami od: 13-01-2011, 14:53
Lokalizacja: Opolskie
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 26-09-2015, 18:25

Renia T pisze: Choć bywają zarazy silniejsze od nas

Co prawda, to prawda Reniu. Od dawna "prowadzę walkę" z misecznikami, i jakoś nie mogę doprowadzić do całkowitej ich zagłady. Zawsze jakieś dranie uchowają się gdzieś w zakamarkach i po pewnym czasie dają znać o sobie. To jest dopiero draństwo. Natomiast nigdy nie miałem problemów z przędziorkami, wciornastkami, ziemiórkami, et cetera.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: gggoska Data » 26-09-2015, 19:15

Mój przędzior broni się dość skutecznie skoro od nastu lat walczymy dość regularnie. Bardzo bym chciała żeby to była rzeź... :lol:
gggoska
 
Posty: 336
Z nami od: 14-06-2012, 06:33
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: renatabaczek Data » 27-09-2015, 07:48

Potwierdzam. W tym sezonien zużyłam 2 opakowania Magusa ( oczywiście nie tylko na storczyki, ale też datury, hippeastra). Teraz używam innego preparatu, poleconego w sklepie ogrodniczym Envidor. Niby wszystko w porządku, ale boję się, że gdy wszystkie rośliny wrócą do domu i zacznie się sezon grzewczy na dobre, nieproszony gość znów się pojawi.
renatabaczek
 
Posty: 142
Z nami od: 18-02-2013, 16:15
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Merghen Data » 28-09-2015, 06:27

Miałam tylko jeden atak szkodnika (w prawdzie nie przędziorka ale wciornastka) w krótkiej, kilkuletniej uprawie roślin. Zastosowałam wtedy radę z innego forum - oprysk i podlanie środkiem Actelic a potem na 24h owinęłam wszystko w folię malarską. Po tygodniu albo dwóch ponowiłam zabieg i do tej pory cisza a mam sporo roślin, które przędziorki uwielbiają. Teraz, przed wniesieniem do domu zawsze stosuję chemię (pryskam i podlewam) i zawijam w folię. I jak na razie mam spokój. Zapisałam sobie nazwę tej mieszanki i muszę poczytać na jakiej zasadzie to działa.

Niestety często pewne specyfiki tracą pozwolenia i trzeba szukać nowych środków. Był np. Kohinor i już wycofany, podobnie jak Actelic. Z drugiej strony i tak nie można ciągle stosować jednego środka bo szkodniki się uodparniają. I zawsze trzeba robić oprysk wszystkich roślin bo choć nie widzimy na nim szkodnika nie znaczy, że już się tam nie przeniósł. I może tutaj tkwi dodatkowy problem z pozbyciem się szkodników i ich uodparnianiem. Pryskamy czy podlewamy tylko jedną , zarażoną roślinę a pozostałe nie. Mnie dodatkowo pomaga folia malarska, które wzmacnia działanie środka i w pewnym stopniu nie pozwala na rozchodzenie się zapachu po mieszkaniu choć mam dodatkowe szczęście w postaci strychu, gdzie opryski mogę robić przez cały czas, gdyby była taka potrzeba również w sezonie zimowym.
Orchidarium
Fotografia użytkownika
Merghen
 
Posty: 235
Z nami od: 03-01-2013, 16:27
Lokalizacja: Małopolska
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 28-09-2015, 07:01

gggoska pisze:Mój przędzior broni się dość skutecznie skoro od nastu lat walczymy dość regularnie. Bardzo bym chciała żeby to była rzeź... :lol:


Tak jak podałem wyżej. Nissorun + Vertimec i po zawodach. No ale odradzam w mieszkaniu, żeby nie podzielić losu przędziorków. :?
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Przędziorki

Nieprzeczytany post Autor: Andy68 Data » 28-09-2015, 12:38

Zainteresowała mnie ta uwaga:
Jan Ciepłucha pisze:Taka dygresja.
Często czytam, że co rusz ktoś "podejmuje walkę", a to z grzybami, a to z wciornastkami, czy też z omawianymi przędziorkami.

Wydaje mi się, że walkę to podejmują storczyki. I wcale nie są takie "bezbronne".
W zeszłym roku żona uparła się na sadzonki drzewka laurowego. Po miesiącu trzeba je było wyrzucić, plagi tarczników (czy też miseczników, nawet nie wiem, po potraktowaniu spirytusem salicylowym pozostawało coś podobnego do nasionka brzozy z pomarańczowym wymazem) nie dało się opanować. Niestety, inwazja dotarła też na stojące po drugiej stronie balkonu storczyki. Pojedyncze egzemplarze wytropiłem na D. typu Yamamoto i utopiłem w spirytusie salicylowym, natomiast ani jednego nie znalazłem na Paph. mix i D. kingianum mix. Żeby nie było zbyt dobrze, te same szkodniki zjadły mi 3 szt. Masd. mix stojące na parapecie po drugiej stronie mieszkania. Nie miałem żadnej szansy :evil: :( . Tuż obok stoi mój najokazalszy Paph. mix. Kilka egz. znalazłem na liściach, ale nie wyglądały na zbyt żywotne, pod liśćmi znalazłem parę martwych. Jednego znalazłem na liściu Zyg. mix. Był cały zalany i utopiony w wydzielinie "miodowej". Próbowały też atakować moje oncidia. Rośliny zwabiły je na pędy kwiatowe, które wyciąłem razem ze szkodnikami. Podobnie storczyki pomogły mi pozbyć się wełnowca, ukrytego na świeżo zakupionym egzemplarzu. Stare liście były niestrawne dla szkodnika, wystarczyło pilnować młodych przyrostów. Pułapką okazał się też pęd kwiatowy wspomnianego wyżej Zyg.mix, który pozwolił mi wyeliminować cała populację szkodnika na roślinie przez proste wycięcie.
Oczywiście "walkę" mogą podjąć tylko rośliny silne i zdrowe, przy niewielkim "nalocie" szkodnika. Pod tym względem tegoroczne lato było fatalne. Mieszkam na 8 piętrze i nawet tam docierały skrzydlate egz. mszyc! Takie mało chemiczne metody likwidacji szkodnika są oczywiście możliwe, gdy cała kolekcja liczy kilkanaście doniczek. Przy większej pozostaje niestety tylko totalna eksterminacja cieczami, a raczej gazami trującymi - stąd sugestia owijania roślin w folię.
Życzę powodzenia w unieszkodliwianiu inwazji.
Andy68
 
Posty: 37
Z nami od: 23-09-2013, 08:29
Lokalizacja: Warszawa
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET