Może ktoś z doświadczonych w uprawie vand, mógłby mi doradzić, które odmiany mogą w powodzeniem rosnąć i kwitnąć w podłożu? Bardzo chciałabym kupić vandę do pokoju w bloku, ale z przyczyn praktycznych wolałabym zdecydować się na taką, która nadaje się do uprawy doniczkowej.
Witam, podejrzewam, że każdą roślinę z rodzaju Vanda można uprawiać w "podłożu". Podam swoją receptę: 1. Duży, lub bardzo duży wazon, najlepiej przezroczysty, żeby widzieć co się dzieje w środku. System korzeniowy musi się tam zmieścić bez łamania korzeni. 2. Kora dębu korkowca, duże kawałki, najlepiej rury, połamać na trochę mniejsze. 3. Umieścić roślinę w wazonie, tak, żeby kilka zdrowych korzeni sięgało dna. 4. Powkładać wokół korzeni kawałki kory dębu korkowca (suche), musi pozostać naprawdę dużo przestrzeni powietrznych. 5. Trzon rośliny powinien być umieszczony tak, żeby był swobodny dostęp powietrza do niego (a nie zasypany kawałkami kory). 6. Podlać po 3 dniach wodą demineralizowaną przy ściance (nie mocząc trzonu), tak, żeby na dole wytworzyła się kilkumilimetrowa warstwa wody, roślina ma tę wodę wchłonąć w ciągu max 48 godzin (z użyciem korzeni, które sięgają dna). 7. Zimą można podlewać raz w tygodniu a nawet rzedziej (zależy od wilgotności w pokoju), latem 2x, kiedy roślina rozbuduje już mocno system korzeniowy, to stanie się dużo bardziej odporna na okresy "suszy".
8. Wkleić tutaj zdjęcie "dzieła" jeżeli metoda przypasowała
Dziękuję za dokladne wskazówki. Na pewno skorzystam, jak tylko uda mi się w czerwcu nabyć zdrową vandę na Dniach Orchidei w Łodzi. Podłoże z dębu korkowego już mam, kiedyś przez przypadek je kupiłam na kiermaszu.
Fajny korek. Ciekawe jak będzie się chować w takim podłożu. Sądzę że korek będzie wolniej ulegał degradacji. Może być lepszy od kory pinii dla roślin, które nie lubią zleżałego podłoża i przesadzania. Marta
Pytanie mam do Agned: gdzie się kupuje takie podłoże? Przesadzałam teraz Zygopetalum mackai i zaczęło bardzo cierpieć. Musiałam bo podłoże miało już 4 lata i było zleżałe. Myślę że korek dłużej by wytrzymał. Zygopetalum baaaaardzo nie lubi majsterkowania przy korzeniach. Teraz muszę je podlewać przez kąpanie bryły korzeniowej i zapewne ominie mnie zimowe kwitnienie. Marta
gggoska pisze:Pozwolę sobie odpowiedzieć bo byłam przy zakupie- kupione w Łodzi na wystawie jesiennej w Salonie Orchidei.
Potwierdzam:) Szkoda tylko, że nigdzie nie mogę znaleźć info do czego stosuje się ten korek. Pytałam tel. w SO - też nie wiedzą, a aktualnie nie mają tego podłoża A propos kupna vandy. Zamówiłam w SO Vandę javierae. Szukałam kompaktowych vand, które można uprawiać w podłożu. Na innym forum storczykowym wpadła mi w oko vanda javierea, którą pewna doświadczona osoba zreanimowała i doprowadziła do kwitnienia w doniczce z keramzytem. Pomyślałam, że spróbuję, chyba nie jest tak trudna w uprawie, chociaż to botanik.
U mnie V. javieri od 2 lat rośnie w koszyczku, w luźno wrzuconym pokruszonym korku, ma się doskonale, wrzucona do ciepłego, średnio wilgotnego akwarium, nie więcej niż 50% wilgotności, rzadko nawadniane, zraszane z góry, nie odżywiane, roślina zakupiona z 4 malutkimi 4 cm listkami, obecnie rozpiętość"skrzydeł" 26 cm, no to trochę urosła. Po powrocie do domu wkleję zdjęcie.
Witam, to podłoże jest bardzo podobne (a może to to samo) do połamanego korka ekspandowanego (można kupić na allegro). Nie wiem czy można wstawić link, ale wystarczy wpisać w wyszukiwarkę