Witam.
Dzisiaj zakupiłam w pewnym znanym markecie storczyka. O ile na pierwszy rzut wyglądał cudnie i zdrowo - o tyle po rozpakowaniu z folii, byłam przerażona tym jak został potraktowany.
1. Ma złamany liść i pęd. Pęd mimo złamania wciąż trzyma się rośliny a kwiaty wcale nie wyglądają jakby miały zaraz zwiędnąć i nie widzę na nim żadnych zmian. Dlatego zastanawiam się czy jest możliwość, że sam się zrośnie? Czy mogę mu jakoś pomóc? Kolejny problem to dwa złamane korzenie powietrzne i jeden wysuszony na końcu. Jak z nimi postąpić? Odciąć złamane? I w końcu - dziwne bordowo-brązowo-czerwone plamki na liściach i okolicach. Co to może być za choroba? Bardzo proszę o wszelkie rady - to moje trzecie podejście do storczyków, poprzednich niestety nie udało mi się uratować, dlatego temu chcę pomóc za wszelką cene! Z góry dziękuję i pozdrawiam, Aneta.