Witam,
bardzo proszę o pomoc. Mam 7 storczyków, pheneapolis czy jak to sie pisze. Nie ważne.
Chodzi o to, że gdzieś w listopadzie przestały mi kwitnąć. A korzenie zrobiły się takie przyschnięte. Może jestem przewrażliwiona, bo do tej pory kwitły mi wszystkie jak szalone! A teraz tylko jeden i to dwa kwiaty....;/ Wiem, że muszą odpocząć itp. Zmieniłam im podłoże i sobie tak ładnie czekają na wiosnę. No właśnie. Kiedy powinny zakwitnąć?
Nie przelewam ich zbytnio-raz na 2 tygodnie robię im kąpiel, czasami wlewam nawozu do storczyków. Ale martwie sie o te korzenie...Jak mogę poprawć ich stan? Chodzi głównie o te poza doniczkę co wychodzą:(((