Witam serdecznie Liczę na pomoc, ponieważ nie jestem doświadczona w uprawie storczyków. Od pewnego czasu mój paroletni storczyk marnieje. Nie mam pojęcia co mu dolega. Dołączam zdjęcia i liczę na porady co z nim począć.
Dziękuję za sugestię Postanowiłam sprawdzić w jakiej kondycji są korzenie. Okazało się, że są dwa bardzo nabrzmiałe i przy minimalnym ruchu po prostu się odłamały od pozostałej części rośliny. Widać zaczątek chyba nowego korzonka Wymieniłam podłoże na nowe. "Stare" na dnie doniczki było bardzo wilgotne i pokryte niewielką ilością białego nalotu, nie wiem czy to jakaś pleśń? Na wierzchu podłoże było suche, co widać na załączonym zdjęciu. Nie zauważyłam aby w podłożu znajdowały się jakieś żyjątka bo na myśl przychodziło mi również, że mojego storczyka coś zaatakowało. Nie wiem czy dobrze zrobiłam? Teraz chyba muszę trochę się wstrzymać od kąpieli i dać storczykowi trochę odetchnąć. Będzie dobrze?
Nie podlewaj conajmniej przez 10 dni.... Potem tylko raz na tydzień.
Trzymam kciuki... bo te korzenie które pozostały powinny wystarczyć na nowy start. To co mnie trochę niepokoji to stan liści... nie jestem pewna czy dadzą radę z fotosyntezą. I jest ryzyko że trzon nie jest zbyt zdrowy. Nie trzymaj storczyka zbyt jasno i czekaj...