Witam. Moja przygoda ze storczykami zaczęła się całkiem niedawno, a wczoraj otrzymałam pięknego Falenopsisa. Niestety zauważyłam, że niektóre korzenie ma zgniłe (nie całe ale końcówki lub tak do połowy) i stąd moje pytanie: czy należy je obciąć czy zostawić (większość jest zdrowych)? A jeżeli obciąć to co potem? Zasypać cynamonem, węglem? Na jak długo zostawić tak zasypane? Z góry dziękuję za wszelkie rady!
Zdrowych korzeni nie ruszaj. To co zgniłe obetnij i zaplombuj węglem drzewnym. Osobiście nie używam cynamonu do korzeni bo jest ryzyko że cały ten dany korzeń uschnie. Jak zasypiesz węglem to zostaw i nie ruszaj już tego korzenia.... wsadź tego oczyszczonego storczyka do nowego podłoża i nie podlewaj przez 10 dni. Po 10 dniach opiekuj się nim jak przedtem.
A mogę jeszcze prosić o informacje jakie podłoże kupić? Bo to jest lekko zapleśniałe ale na powierzchni więc rozumiem, że całe do wymiany? Jak zasypię węglem to musi tak zostać na jakiś czas czy od razu do nowego podłoża? Póki co jestem jeszcze "zielona" co do uprawy storczyków ale nie chcę zmarnować tych pięknych okazów które posiadam
Przesadzając storczyki mam zwyczaj.... po wyczyszczeniu i obcięciu to co chore... spryskać i korzenie storczyka wodą utlenioną, węglem ucięte korzenie i cynamonen ewentualnie przycięte liście. Zostawiam roślinę na 2-3 godziny aź woda utleniona wyschnie... i zaram potem wsadzam do czystego podłoża w doniczkę też wcześniej spryskaną wodą utlenioną.
Co do jakiego podłoża to nie wiem co w Polsce można kupić... może ktoś inny na tym forum ci poradzi...
Najlepsze jest w Lerroy Merlin ale trzeba przesiać przez jakiś durszlak i koniecznie odkazić. Ja w woreczku gotuję na parze jak szparagi. Frakcję drobnoziarnistą czasem stosuję do maluchów. Oczywiście też po odkażeniu. Marta
Zrobiłam wszystko jak należy. Dziękuję za wskazówki! Niestety chyba nic z niego nie będzie bo w środku tak korzenie zgniłe, że większość poucinałam, a niektóre podgniłe musiałam zostawić bo trzeba by z liśćmi poucinać Szkoda bardzo bo jest piękny ma 15 kwiatów i już wypuszcza kolejne pąki Widocznie z sklepie ktoś go nieźle potraktował wodą :/
Rozumiem że ci żal i chcesz się cieszyć kwiatami tak długo jak to możliwe... ale bądź przygotowana na to że to w opisanej sytuacji jest tylko jednorazówka.
Dobrze Dorra Ci radzi. Obcięta łodyga kwiatowa wstawiona do czystego wazonu, z czystą wodą, bardzo długo utrzymuje kwiaty. Włóż do flakonu posrebrzaną łyżeczkę. Srebro ma działanie bakteriobójcze. Marta
Jeśli chcesz uratować roślinę i dać jej szansę wyzdrowienia.... to trzeba kwiaty odciąć i cieszyć się nimi w wazonie.
Jednak jeśli korzenie były w fatalnym stanie, to może to niestety nie wystarczyć... ty te korzenie widziałaś więc niech to będzie podstawą twojej decyzji...
Dziękuję wszystkim za rady. Nie obcięłam łodygi kwiatowej, bo było mi strasznie żal tych pięknych kwiatów, ale spróbowałam z węglem i nowym podłożem Tak naprawdę nie dawałam mu szans, jednak kilka dni temu zauważyłam, że wypuszcza nowy liść, więc może jeszcze będzie z niego kwiat
Dorra pisze:Wszystko zależy od korzeni... jak wszystkie korzenie są zgniłe i nowych ten storczyk nie stwarza, to stracisz go... z nowym liściem czy i bez...
Korzenie które były zdrowe bez zmian, a nawet w lepszym stanie bo zaczyna "produkować" nowe. Zobaczę czy da radę przetrwać Na razie na nic się nie nastawiam