Witam mój storczyk od pewnego czasu jak zaatakowały go pędziorki nie chce rosnąć. Przesadziłam go do keramzytu i podlewam raz na tydzień. Niestety roślinie ściemniały i pomarszczyły się liście. Jest bardzo młody i chce mu jakoś pomóc. Miał więcej korzeni, ale zgniły. Odcięłam je i rany zasypałam cynamonem. Od miesiąca jest w keramzycie, puścił tylko dwa młode korzenia, które są obecnie jego ostatnimi. Bardzo proszę o pomoc nie mam pomysłu jak go ratować.
Załączniki
95b958bbda5734fam.jpg (6.12 KiB) Przeglądane 864 razy
67f7556fb66f9469m.jpg (7.83 KiB) Przeglądane 864 razy
878addbceef4e2c3m.jpg (6.79 KiB) Przeglądane 864 razy
Dalej tylko cierpliwość... po takich przeżyciach gdzie i korzeni nie było, może to zabrać 2 do 4 lat zanim stotczyk dojdzie jako tako do siebie i zakwitnie...
Jak widać, troszkę lepiej, na powiększonej fotce z korzonkami, to jest nadzieja, że coś z tego będzie. Postępuj tak dalej i weź pod uwagę radę doświadczonej w walce z tymi zwierzakami - Martę. Wrzuć w zakładce Szukaj słowo kluczowe - 'przędziorki', a dostaniesz mnóstwo informacji co robić z tą inwazją.