Mirka... podejżewam że Ryszard ma na myśli te osłonki doniczkowe ja mam... one są zrobione na szydełku. Tylko że one nie mają spodu, a tylko otaczają ścianki doniczek. Czyli nie skarpetki a otoczki... poza tym, o czym Ryszard nie wie, to skarpetki robi się na drutach a nie na szydełku
Też pomyślałam, o tych szydełkowych osłonkach i pewnie to Ryszard miał na myśli. Gratuluję ci szybkiego doprowadzenia do kwitnienia (no prawie bo to już lada moment) , proszę pokaż to cudo jak rozwina się kwiatki.
Kwiatki są bardzo delikatne... bardzo mi się też podobają. I zauważyłam dzisiaj na jednej z tych bezlistnych łodyżek 4 małe punkty wzrostu. Nie wiem czy to wykształtuje liście czy kwiaty... jak kwiaty to 4 centra po 3 kwiatki na każdym, to by było coś pięknego z tego miniaturowego Dendrobium. Czekam z ciekawością na ciąg dalszy...
Pół roku minęło od ostatniego kwitnienia, a ta mała roślinka tworzy nowe kwiatowe pąki Dziękuję OG !
Czekam z niecierpliwością, bo kwiatki choć bardzo delikatne, to są naprawdę śliczne... o wiele ładniejsze niż na zdjęciu można pokazać.
Dendrobium ceraula nie ma okresu spoczynku... ile się je podlewa zależy od temperatury otoczenia... zauważyłam że ono nie lubi zbyt bardzo wysychać. Natomiast wydaje się że toleruje bardzo dużo światła... mam je razem z Vandatowatymi. I ja mam je w doniczce, choć w książkach radzą by w koszyku
Jeden z czterech pąków otworzył się. Może nie ma się co tym chwalić, ale nie tak dawno jak 5 miesięcy temu kwitnął ten storczyk z wieloma kwiatami. I to jest jeszcze młoda roślina... tak więc można może sobie wyobrazić jak zakwitnie kiedy podrośnie?
Kupiłam tego storczyka jako Den ceraula... ale podejżewam że jest to Den gonzalessi... Niektórzy mówią że to synonimy na ten sam storczyk... inni że Den gonzalessi różnie się od Den ceraula...