Muszę się z wami podzielić pewna ciekawostką. Mojej koleżanki teściowa jakiś czas temu została obdarowana dwoma falkami. Nie interesując się uprawą tych roślin przesadziła je do zwykłej ziemi ogrodowej i normalnej brązowej osłonki. Podlewa je również tak, jak tradycyjne kwiaty, czyli jak ziemia przesuszy się delikatnie. Mimo tego, co dziwne, falki mają się świetnie, kwitną bardzo pięknie, mają multum pączków i pędów kwiatowych a ich korzenie powietrzne są grube, zielone i jest ich pełno.
Co o tym sądzicie?
Ciekawe prawda?!