Właśnie zakwitło mi coś takiego. Kupione po przekwitnięciu półtora roku temu w LM jako miltonia. Pięknie mi rosła na parapecie, ale w tamtym roku pomyślałem, że fajniej jej będzie latem w ogrodzie. I przefajniłem Po pierwszym deszczu wszystko było brązowe, jakbym do kwasu wsadził. To co zostało przeniosłem z powrotem na zachodni parapet i po roku jakoś się roślina podniosła.
Kwiatek o średnicy ok. 6 cm, niepachnący. Znacznie się różni od tych miltonii, które aktualnie są sprzedawane w marketach. Ale najważniejsze, że ładnie rośnie.
Tak kwitnie Miltonia Sunset To krzyżówka Miltonia regnellii i Miltonia Goodale Moir, zarejestrowana w roku 1961. Pachnie, ale tylko w ciągu dnia. Trzeba poczekać, aż kwiaty w pełni się otworzą/dojrzeją Pojedynczy kwiatek utrzymuje się około 7 tygodni.
W miesiącach letnich wraz z innymi storczykami uprawiam ją w ogrodowej szklarence i daje radę
Wielokrotnie czytałem o problemach z miltoniami na parapecie. Tym bardziej byłem zaskoczony fantastyczną współpracą mojej rośliny. Ale jeśli mam przez rok chuchać - dmuchać, by, być może, zobaczyć kwiatka przez 3 tygodnie to wolę miejsce na parapecie przeznaczyć na poczciwego falka, który niezawodnie będzie mnie cieszył kwiatami przez pół roku.
Od tej strony tego hobby to różni ludzie mają różne priorytety. Jedni kierują się kolorem kwiatu, inni zapachem, a jeszcze inni hodują od maleństwa i czekają 5 lat na kwitnienie.