witam poniżej załączam zdjęcia, które powinny wyjaśnić moje obawy:( mam falka, któremu jakis czas temu od góry usychała łodyga i w pewnym momencie skończyło się usychanie, więc obcięłam uschniętą część i zasypałam węglem drzewnym. Następnie jako że nie miał wymienianego podłoża przez chyba 2 lata, zmieniłam je, na odpowiednie dla tej grupy storczyków i tu zaczęły się problemy:( poniżej są też zdjęcia jak wyglądały korzenie w czasie przesadzania. Po jakimś czasie łodyżka zaczęła dalej usychać, co widać na zdjęciu, a liście stały się słabe, pomarszczone, wiotkie, oklapłe, na jednym liściu coś zaczęło się dziać, jakby usychał. W ogóle mam wrażenie jakby działo się to z powodu małej ilości wody, te pomarszczone liście itd. A zaznaczam że w zimie podlewany był raz na około 1,5 tygodnia a teraz gdy jest cieplej raz na tydzień, wczesniej przezd podlaniem sprawdzam stan korzeni przez osłonke, czy się już troszkę przesuszyły. Storczyk ma dziurki w osłonce dla lepszego przepływu powietrza, stoi obecnie na parapecie, w miejscu umiarkowanie nasłonecznionym, nie stoi w przeciągu. Co mi radzicie? co mu jest??? jak go wzmocnić???
Nic 'mu' falkowi (Zaba pozdro! ) nie jest! wygląda tak jak wygląda, bo troche go zaniedbałaś; - cześc korzeni przelana - inna część zasolona - czarna końcówka liścia (spalenie słońcem albo fizyczne działanie) na choróbsko to nie wygląda; - a usychający pęd kwiatowy ? - ten typ tak ma i to zupełnie normalne zachownie;
Te i wiele innych ciekawszych informacji znajdziesz w internecie czy książkach; wystarczy troszkę chcieć i mieć odrobinę woli poznawania tematu;
dziękuje za poradę:) co do czarnej końcówki to spalenie słońcem to nie może być, gdyż dopiero od 3 dni stoi na parapecie o umiarkowanym nasłonecznieniu, a wczesniej stał na biurku gdzie było mało słońca. Co do zasolenia to się zgodzę:) rzeczywiście 2 lata był nieprzesadzany, a podlewam go wodą odstaną z kranu, więc mogło się odkładać w podłożu. No i rzeczywiście przy przesadzaniu był dośc wilgotny w środku, tzn. jego korzenie, dlatego tez zmniejszyłam ilośc wody wlewanej. Ale teraz te liście, są takie wiotkie, jakby miały zaraz odpaść:( myslałam że tym razem to może przez za małą ilość wody. Ale cierpliwie poczekam i zobaczymy co się bedzie działo:) pozdrawiam wszystkich
Nowe podłoże nie namaka tak jak namakało stare, rozłożone. A Ty zmniejszyłaś ilość wody. Podłoże teraz ściąga wilgoć ze storczyka. Więc liście jego stają się wiotkie i pomarszczone. Trzeba DOBRZE NAMOCZYĆ podłoże. [nawet do godziny] następnie odsączyć wodę. Storczyk powinien dojść do siebie. Plamę na liściu należy odciąć , tnąc po zdrowej, zielonej tkance. Ranę zasyp węglem drzewnym lub aptecznym. Pęd może pozostać do zupełnego uschnięcia. Roślina z niego ściąga potrzebne składniki.
Ja dziś kupiłam storczyka którego kwiaciarka wsadziła do zwykłej ziemi ogrodowej-ma korzenie w okropnym stanie-tylko kilka zostało a resztę trzeba było obciąć.Jest jeszcze problem liści-mają szkliste wodnite plamy.CO ROBIĆ?
Wkleić zdjęcie, może ktoś coś poradzi. Na starym forum był opisywany przypadek z tego rodzaju plamami, zdajsie mowa było o wirusach. wsadz roślinę do podłoża dla storczyków, jeśli tych plam nie jest zbyt wiele, to wytnij je z marginesem wysterylizowanymi możyczkami lub żyletką i posyp cynamonem. Może to coś pomoże
Mój storczyk z odzysku zgubił prawie wszystkie liście(został jeden),pędy usychają,z korzeniami to nie wiem co się dzieję bo wsadziłam go w podłoże dla storczyków ale ogólnie to masakra-co robić?Postawiłam go na okno południowe i poczekam ale szkoda mi go bo w kwiaciarni miał piękne kwiaty(szkoda tylko że go tak zniszczyła osoba która powinna znać się na tych roślinach).
Spróbuj wsadzić go w drobny,sam węgiel drzewny, w nim nie będą rozwijały się bakterie, on ma również zdolność do pochłaniania drobnoustrojów zawartych w wodzie. Jak będzie już w tym węglu musisz go częściej podlewać, tak co 3-4 dni. Właśnie reanimuję storczyka w węglu drzewnym, ma już trzy korzonki, wypuszcza nowy liść i na łodydze keiki. Pozdrawiam Matynka4