witam
mam coś pecha do storczyków, już jeden u mnie nie przeżył w grudniu dostałam nowego w prezencie, pięknie kwitł ale dość szybko zaczęły opadać kwiaty i pąki podejrzewam, że zmarł podczas transportu, przesadziłam go, przycięłam usychający pęd no i w marcu zaczęło coś wyrastać myślałam, że to korzeń bo pędy z tego co czytałam wyrastają z powyżej poprzedniego ale okazało się, że to nie korzeń tylko pęd kwiatowy no i, że storczyk pechowy został przez przypadek przewrócony i pech chciał, że 3cm pęd został ułamany, teraz zauważyłam, że obok starego pędu coś wyrasta może korzeń, a może pęd sie okaże, żeby nie był samotny dokupiłam drugiego ale z czym mam problem to zasolenie korzeni, czy da sie jakoś odratować uszkodzone korzenie, podlewam je woda przegotowana i odstana ale i tak na korzeniach pojawiają się brązowe plamy
pozdrawiam