Czy dobrze mi się wydaje że Angraecum didieri nie będzie dobrze rosło w uprawie parapetowej w suchym mieszkaniu z kaloryferami? Tylko w lecie, dzięki otwartym oknom, mam wilgotność 50-60%. W zimie potrafi spaść do 30%! choć zazwyczaj wynosi 40%. Marta
Witam. Parę lat temu z powodzeniem uprawiałem tę roślinę przy sztucznym oświetleniu i wilgotności ok.50% [czasem więcej, czasem mniej ]. Faktem jest, że dużo lepiej wyglądała po przeniesieniu do orchidarium, ale myślę, że na parapecie też sobie poradzi Od pewnego czasu znów się do niej przymierzam, ale inne roślinki wygrywają 'wyścigi' Na parapecie uprawiam [dwa lata] Angraecum scottianum. Rośnie zdrowo i dobrze kwitnie [właśnie szykuje się do kwitnienia na dwóch pędach]. Pozdrawiam, r.
Jeśli mogę dołączyć się do dyskusji na temat Angraecum to oczywiście się dołączę. Mam oba - scottianum i dideri. Pragnę jeszcze A. magdalenae ,ale to w swoim czasie. A. dideri ładnie przyrasta w liście i nowe korzenie. Mam go na parapecie południowym ,gdzie wilgotność poniżej 60 % raczej nie spada. No chyba, że mój wilgotnościomierz to totalna zabawka. W chwili obecnej A. scottianum wydaje pęd (drugi u mnie), a A. dideri obrasta w liście i korzenie. Dodam , że pod parapetem także mam kaloryfer jak Ty, Marto. pozdrawiam
Witam. "Czekamy na referat o Angraecum scottiqanum i opis zapachu. Marta" Oczywiście pochwalę się zaraz, jak tylko rozwiną się pąki Mam nadzieję, że zrobi to również Zabka_Monis, a będziemy mogli porównać kwitnienia A referaciki nt. Angcm. scottianum są już dwa: http://infobot.pl/r/1Zsv oraz http://infobot.pl/r/1Zsw Z wiadomości Zabki_Monis można wywnioskować, że Angcm. didieri poradzi sobie w parapetowej uprawie [potwierdza to moją opinię] i warto ją posiadać w swojej kolekcji. Z resztą większość dostępnych na rynku angrekoidów można z powodzeniem uprawiać w mieszkaniu na parapecie. Pozdrawiam, r.
Zabka_Monis, proponuję sprawdzić wilgotność powietrza posługując się termometrem (najlepiej dwoma) i porównać wyniki z wartością uzyskaną z pomiarów wilgotnościomierzem, a przekonasz się, czy masz tylko 'zabawkę'
witam wszystkich po latach zakwitło i mnie didieri czekałam niemalże 2 lata ) Drugi okaz, bo mam dwa mimo, że nabyty w tamtym roku jako roślina zdolna do kwitnienia (już kwitł wcześniej - widać kawalatek starego pędu) na razie stoi w miejscu - tzn myślałam jakieś 2 miesiące temu, że mi zakwitnie, ale pęd kwiatostanowy okazało się być keiki Kupiłam go na glinianym pojemniczku na wodę, więc ma stale wilgoć wokół siebie.. zobaczymy.
załączam fotkę z komórki jeśli mi się uda to wyślę później coś ładniejszego /patrz też dz.Gatunki botaniczne - prezentujemy kwitnienia/
Marta pisze:Czekamy na następne zdjęcia. Szczególnie na tę glinianą doniczkę. Marta
z ogromną przyjemnością spełniam życzenie Marto - to nie doniczka - to jest gliniany pojemnik w postaci walca, na którym przytwierdzony jest didieri - jemu jeszcze nie zrobiłam zdjęć ale oczywiście zrobię. Pachnie wieczorem ok. 19.00 zaczyna rozsiewać bardzo przyjemną woń przypominającą zapach lilii ostatnie zdjęcie - pąk (jeszcze się nie otworzył )