logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 11-09-2011, 00:46

Witam

Czy ktoś orientuje się może co się dzieje z moją Ludisią (Red Velvet)? Zauważyłem że najniższa część pędu marszczy się i wiotczeje - czy storczyk usycha?
Czy można go jakoś uratować?

Dziękuję za pomoc.

pozdrawiam,

aliechin
Załączniki
DSC00553.JPG
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 11-09-2011, 10:57

Witam ponownie.Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail, napisałam:
Na temat tego storczyka wypowiadałam się w rozmowie na starym forum. Podaję Panu link do tej rozmowy. Myślę, że po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi będzie miał Pan potrzebną wiedzę do uprawy tego sympatycznego storczyka.

http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1199645389

Do podłoża można dodać: „kwaśnego „ torfu, spagnum czyli mchu o długich łodyżkach.Te dodatki świetnie zatrzymują wodę w podłożu.

Dodatkowo proszę przeczytać
viewtopic.php?f=3&t=758&p=5484&hilit=ludisja#p5484
Może pan poczytać też :
http://www.storczyki.pl/forum/view.php3 ... rst=&last=
Powiem krótko: podłoże nie jest odpowiednie, zbyt szybko przesycha. Powinno być bardziej rozłożone. [np takie z dna worka, lub z dodatkami zatrzymującymi wodę.]
Storczyka trzeba uciąć lub odłamać. Ranę zasypać węglem drzewnym i zasadzić w wilgotnym podłożu. Można go na początek osłonić słoikiem. Powinien stać w jasnym miejscu, ale nie w bezpośrednim słońcu.
Powodzenia.
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 11-09-2011, 18:44

Dziękuję bardzo za odpowiedź. Nie wiem jednak w którym miejscu mam go uciąć...
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Mery Data » 11-09-2011, 19:22

Proszę go uciąć mierząc od góry 15 - 20 cm, i nasadzić obok tego który rośnie. Czasem taki stary kawałek wypuści keiki [dziecko]. Ale koniecznie w wilgotnym podłożu i nie dopuszczać do silnego przesuszania podłoża.
Widziałam go na innym zdjęciu i powiem, że jest strasznie wybujały i ogołocony z liści. Takie wybujałe przycinam i nasadzam obok matecznego. Po pewnym czasie tworzy się kępka. Podobny przypadek widać na stronie: http://www.storczyki.pl/forum/table_vie ... 1199645389
Storczyki są jak motyle.......... Mery

j.m.majchrzak@wp.pl
Fotografia użytkownika
Mery
 
Posty: 890
Z nami od: 20-12-2010, 22:06
Lokalizacja: Opolszczyzna
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 14-09-2011, 21:10

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

Mam jednak pytanie o węgiel drzewny. Czy chodzi o węgiel z apteki, czy taki do grilla. Nie wiem też czy tym węglem mam posypać część górną czy tylko dolną i ile tego węgla mam użyć. Jeszcze prosiłbym o informację jak głęboko mam nasadzić ten nowy ucięty pęd i czy mam go obciąć nożyczkami czy może użyć noża? I jeszcze w jakiej odległości od "starego" pędu mam go nasadzić.

Bardzo dziękuję za pomoc.
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 15-09-2011, 14:54

Pęd ludisii składa się z segmentów. Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć. Wtedy też nie potrzebny węgiel. Źle rokuję uciętemu pędowi w połowie, nawet gdyby na pozostałej części nie było widać zmian nekrotycznych.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 16-09-2011, 15:44

Najniższy segment zaczął się marszczyć w ubiegłym tygodniu i wiotczeć. A dzisiaj już drugi od dołu zaczyna się marszczyć.
Czy mam uciąć górną część czy tylko przesadzić do właściwszej ziemi.
Zupełnie nie wiem co mam zrobić...

Pozdrawiam,

Aliechin
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 16-09-2011, 16:52

Jan Ciepłucha pisze: Należy usunąć cały zainfekowany segment. Segmenty trzymają się siebie bardzo słabo, nie potrzeba używać żadnego narzędzia żeby je rozłączyć.

Pan Jan wyraźnie napisał.
Więc proszę odłamać górną , zdrową część rośliny i nasadzić w dobrym , wilgotnym podłożu.
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 16-09-2011, 17:50

tak? a co to jest za infekcja??
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 16-09-2011, 17:53

a poza tym to co z tym węglem? i z resztą odpowiedzi na pytania? czy ktoś w końcu może mi uprzejmie udzielić rzeczowej odpowiedzi?

Dziekuję.
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 16-09-2011, 17:57

Proszę wkleić wyraźne zdjęcie całej rośliny. Spróbujemy pomóc. ;-)
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 16-09-2011, 18:05

aliechin pisze:tak? a co to jest za infekcja??

A ja myślę, że Ty człowieku świetnie sie bawisz.
aliechin pisze:a poza tym to co z tym węglem?

Pan Jan napisał
Jan Ciepłucha pisze: Wtedy też nie potrzebny węgiel.

Chyba była odpowiedz na to pytanie.
A ja mam pytanie do Ciebie. Ile Ty masz lat :?: :?:
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Gość Data » 16-09-2011, 18:13

Słuszna prośba Roberta, bo Mery pisze:
Mery pisze:Po obejrzeniu zdjęć przysłanych do mnie pocztą E-mail,

My też chcemy zobaczyć tę Twoją wybujałą i ogołoconą z liści piękność.
Gość
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Aliechin Data » 16-09-2011, 19:49

Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.
Aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 16-09-2011, 20:52

Mili Państwo, proszę się nie denerwować. ;-)
Może poniższy link okaże się przydatny do rozwiązania problemu.
http://www.forum.orchideen-forum.de/sho ... -gebrochen
Widoczną na 1. zdjęciu sadzonkę należy pozyskać z rośliny 'matecznej' odcinając ją ostrym, czystym nożem [żyletką, skalpelem...], poniżej wyraźnego węzła znajdującego się na łodydze.
Po obeschnięciu miejsce cięcia można zasypać sproszkowanym węglem drzewnym [może być do grilla, ale bez dodatków], ukorzeniaczem do sadzonek zielnych lub Kaptanem. Sadzonkę posadzić w dostępnym w handlu podłożu na bazie kory o średniej granulacji, w niedużej, raczej płytkiej doniczce z drenażem. Całość postawić w miejscu widnym [ale nie słonecznym], ciepłym i bez przeciągów. Dobrze byłoby też zwiększyć wokół rośliny wilgotność powietrza 'budując' np. foliowy namiocik [codziennie należy go wietrzyć]. A później zostaje już tylko czekać na efekt. ;-) Po 2-3 tyg. sadzonka powinna się ukorzenić.
Można też próbować ukorzeniać sposobem, który podano na ww. stronie.
Życzę powodzenia, r.
A co to za infekcja?
Nie wiem... brak zdjęć, opisu [marszczenie się i wiotczenie pędów jest raczej mało wystarczającym dowodem infekcji].
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Jan Ciepłucha Data » 16-09-2011, 22:19

Aliechin pisze:Do gościa:

Gościu - jak nie masz pojęcia w temacie, to nie zabieraj głosu. Absorbujesz niepotrzebnie i mój czas i wprowadzasz zamieszanie. Ja mam problem, a Ty masz zabawę najwidoczniej. Cytowanie innych niewiele wnosi, czytać potrafię i sklerozy nie mam. Sprawiasz wrażenie wyjętego z kontekstu. Zdjęcia mam, ale nie dla Ciebie. Mój wiek też nie ma najmniejszego znaczenia, to co dzieje się z moją rośliną nie ma związku z tym czy mam lat 37, 22 czy 58, więc nie powinno Cię to interesować.

Mery napisała, ja miałem parę dodatkowych pytań więc je zadałem i mam nadzieję iż ktoś udzieli mi jednak odpowiedzi.
Jestem przekonany że jest tu jednak wielu kulturalnych i znających się na rzeczy hodowców storczyków. Dlatego pozwoliłem sobie opisać swój problem i poprosić o radę.

Drogi Panie Aliechin
Ja odpowiedziałem dokładnie jak należny postąpić. Wystarczyło przeczytać i tak zrobić. To takie proste. A Pan w kółko zadaje te same pytania, mimo że odpowiedź już Pan otrzymał. Czy to nie może zirytować? Mamy to samo odpowiadać po raz kolejny? Proszę więc nie zarzucać braku kultury, tylko czytać odpowiedzi.
Pozdrawiam
Jan Ciepłucha

Nasze kolekcje, Borówka Amerykańska, Gospodarstwo Szkółkarskie
Fotografia użytkownika
Jan Ciepłucha
Administrator
 
Posty: 918
Z nami od: 01-07-2006, 06:00
Lokalizacja: Konstantynów Łódzki
  • Strona WWW
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 17-09-2011, 15:47

Trudno nie zadawać pytań skoro się otrzymuje różne odpowiedzi... Ktoś kiedyś powiedział, jak nie wiesz - pytaj, to się dowiesz.
Pisze Pan że mi odpowiedział, a później sam używa sformułowania my. Sam Pan widzi że odpowiedzi było kilka więc starałem się dociec która jest najwłaściwsza dla rośliny. Chyba to zrozumiałe. To że ktoś jest dociekliwy to nie jest chyba aż takie złe, po prostu staram się dowiedzieć jak najwięcej.
Doceniam bardzo czas i uwagę którą Państwo poświęciliście i bardzo za to Wam wszystkim dziękuję. Teraz wiem już dużo więcej.
Jeżeli kogoś zdenerwowały moje pytania to przepraszam, nie chciałem nikogo urazić.

Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Tak zrobiłem jak Pan napisał.
Jeszcze raz bardzo serdecznie dziękuję za czas i za cierpliwość.

Pozdrawiam serdecznie


Rafał - aliechin
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: aliechin Data » 17-09-2011, 15:55

Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie. To chyba nie jest infekcja, roślina ugięła się nieco pod ciężarem i prawdopodobnie korzonki się wyłamały i nie były w stanie prawidłowo odżywiać rośliny, więc zaczęła usychać.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam,

Rafał
aliechin
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Pomocy - coś dziwnego dzieje się z moją Ludisią

Nieprzeczytany post Autor: Robert Data » 17-09-2011, 16:21

aliechin pisze:Panie Robercie - bardzo Panu dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.


Bardzo proszę. Mam nadzieję, że sadzonka się przyjmie i będzie zdrowo rosła.

aliechin pisze:Jeszcze jedno - przepraszam Panie Robercie, nie odpowiedziałem na pytanie.


Przepraszać mnie Pan nie musi, bo doprawdy nie ma za co.
Trzymam kciuki, pozdrawiam, r. :-)
Trochę moich zdjęć...
Fotografia użytkownika
Robert
 
Posty: 654
Z nami od: 07-01-2011, 20:03
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET