logo forum

Storczykowe "Gadu-Gadu" - rozmawiamy o storczykach

Strona główna forum | Biblioteka | Szukaj | Problemy techniczne | Zarejestruj się | Zaloguj się | Strona główna Strona główna Storczyki.pl
Storczykowe "Gadu-Gadu" | Prezentujemy kwitnienia | Gatunki botaniczne
Cattleya i pokrewne | Cataseta i pokrewne | Dendrobium - gatunki i hybrydy | Powiększamy kolekcje

Przejdź do zawartości

Powrót do listy wiadomości

Tytuł: Martwić czy cieszyć?

Umieść nową wiadomość
Pokaż pierwszy nieprzeczytany post
  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 23-12-2010, 14:10

Po dwutygodniowej nieobecności wracam i co? Niespodzianka paphiopedilum będzie kwitło, a myślałam, że najszybciej wiosną się tego doczekam. Tylko patrząc jeszcze raz zobaczyłam te żółknące liście. Myślicie, że coś robię nie tak?
Załączniki
bransoletka 004.jpg
bransoletka 004.jpg (111.45 KiB) Przeglądane 3557 razy
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Zabka_Monis Data » 23-12-2010, 17:15

Alicjo czy liście schną na starej rozetce? Jeśli tak to nie masz powodów do obaw :)To naturalna kolej rzeczy, rozetki które już kwitły po jakimś czasie zamierają . teraz roślina czerpie korzyści z niej, więc nic nie wycinaj :)
No i chyba czas go podlać skoro 2 tygodnie był bez opieki :)
Z pozdrowieniami
Monika :)
Fotografia użytkownika
Zabka_Monis
 
Posty: 59
Z nami od: 28-10-2010, 12:22
Lokalizacja: Wielkopolska PWR
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 23-12-2010, 18:44

Tak, żółknące liście są ze starej rozetki:) A bez opieki nie zostały, bo mama namoczyła, więc spokojnie;)
No to kamień z serca spadł, tym bardziej, że to mój pierwszy Paphiopedilum :)
Piękniejszego prezentu nie mogłam dostać :)
Serdecznie dziękuję za odp i Wesołych Świąt życzę!!!
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Zabka_Monis Data » 23-12-2010, 19:47

Proszę pamiętać, że sabotki potrzebują więcej wilgoci w podłożu niż Phalaenopsis. Nie wiem czy dobrze widzę,ale dolne liście rozetki , która ma zamiar kwitnąć ,są nieco zwiotczałe? Czy tak tylko się wydaje przez zdjęcie? Hmmm..
Jednak skoro ma kwitnąc to najprawdopodobniej dobrze mu jest u Ciebie Alicjo :mrgreen:
Mam jednak nadzieję, że ktoś bardziej doświadczony jeszcze się wypowie tutaj :)
Pozdrawiam i WESOŁYCH ŚWIĄT :)
Z pozdrowieniami
Monika :)
Fotografia użytkownika
Zabka_Monis
 
Posty: 59
Z nami od: 28-10-2010, 12:22
Lokalizacja: Wielkopolska PWR
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 23-12-2010, 22:29

Niee, zwiodczałe nie są. To na zdjęciu musi tylko tak wyglądać.
Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie liści, mianowicie są dwa takie już brązowe, ale nie chcą odpaść, pomóc im czy same odpadną?
Pozdrawiam Alicja
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Sylki3 Data » 24-12-2010, 19:44

liscie na Sabotkach nawet jak są bardzo suche i brązowe nie chcą odpaść dlatego ja jak widzę że listki całkowicie obumarły obcinam je :) tak więc moim zdaniem lepiej jest je obciąć bo napewno nie stanie się z nimi to samo co z listkami u Phalaenopsisow- napewno nie odpadną tak grzecznie :?
Sylki3
 
Posty: 15
Z nami od: 26-12-2010, 12:17
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Marzena L. Data » 24-12-2010, 21:30

Ja się nie znam na sabotkach ale czy nie wydaje Wam się, ze roślina jest jednak przesuszona? Jeśli dobrze widzę na zdjęciu to dwa liscie -te juz zolte -sa ze starej rozety, reszta nalezy do nowej i one mi wyglądają na odwodnione.
Moze zawita tu ktos kto ma pojecie o tych roślinach, ja tylko wtracilam co widzę ale radzic się nie odwaze.
Marzena L.
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 25-12-2010, 14:29

W tej doniczce są 3 rozetki nie licząc taj najmniejszej czwartej. Jeśli chodzi o rozetę, która ma zamiar kwitnąć, to widać tylko jej dwa liście na powyższym zdjęciu. Zerknijcie teraz na nowe, może to rozwieje wasze wątpliwości. Kupiłam go na allegro od pewnej pani już w takim stanie. Zamaczam raz w tyg na ok 15 min.
Załączniki
sabotek 001.jpg
Widok od strony rozety kwitnącej
sabotek 001.jpg (72.11 KiB) Przeglądane 3381 razy
sabotek 002.jpg
Z góry rozetki
sabotek 002.jpg (87.66 KiB) Przeglądane 3381 razy
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Kamil.W Data » 25-12-2010, 15:12

Faktycznie - przyczepić się nie ma do czego zdrowa roślinka- :D
Kamil.W

wierzę,że kluczem do zrozumienia świata jest obserwacja, eksperyment, debata a przede wszystkim wolna wola
Fotografia użytkownika
Kamil.W
 
Posty: 47
Z nami od: 25-12-2010, 11:05
Lokalizacja: Lublin
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Sylki3 Data » 26-12-2010, 12:14

Alicjo roślinka zdrowa i niedługo pięknie zakwitnie.
czy wiesz jaki będzie kolor?
bo mi to wygląda na zielono-białego Paphiopedilum jakiego sama posiadam i który własnie rozwija swój paczek :)
Sylki3
 
Posty: 15
Z nami od: 26-12-2010, 12:17
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 26-12-2010, 13:55

Jeśli posiadasz Sylwio również takiego samego kwiatka to napisz czy pojawią się u mnie kiedyś nowe rozetki? Te które już miały kwiaty uschną?
Na początku jak go dostałam i wyczytałam, że sabotek nie kwitnie dwa razy z tej samej rozecie to się przestraszyłam, ze sprzedawca na allegro mnie oszukał, że po prostu chciał się pozbyć kwiatka, który już u niego nie zakwitnie a taki ktoś jak ja (nie znający się na uprawie tego rodzaju falka) da się nabrać.
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Sylki3 Data » 26-12-2010, 14:07

Alicjo mam identycznego i powiem Ci jeszcze jedną bardzo przyjemną wiadomość- ten gatunek Sabotka jest tak bezproblemowy jak Phalaenopsisy- puszcza nowe rozetki jak szalony, u mnie kwitnie 2 razy w roku, jest wspaniały!
u Ciebie też na pewno wypuści nowe rozetki i ponownie zakwitnie :)
faktem jest to że Paphiopedilum nie kwitnie nigdy ponownie z tej samej rozetki. ale nie ma się co martwić bo skoro masz już jedną młodą rozetkę to napewno na drugi rok znów będzie kwiat :) i... kolejna rozetka. a co do starych rozetek- jeśli listki zaczynają żółknąć nic z nimi nie rob- daj im spokojnie usychać, natomiast jeśli listki są już całkowicie suche i brązowe to ja je ostrożnie odcinam :)

a u mnie wygląda teraz tak- czekam właśnie na calkowity rozkwit :)
Załączniki
DSC03181.JPG
Sylki3
 
Posty: 15
Z nami od: 26-12-2010, 12:17
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Alicja Data » 26-12-2010, 14:11

Wow, piękny widok:) poproszę później o zdjęcie z końcowym efektem, ja oczywiście też się pochwalę jak do tego dojdzie:) Serdecznie pozdrawiam!
Alicja
 
Na górę       Na dół

  • Odpowiedz z cytatem

Tytuł: Re: Martwić czy cieszyć?

Nieprzeczytany post Autor: Sylki3 Data » 26-12-2010, 14:17

nie ma problemu- napewno pokażę go jak tylko się rozwinie

a żebyś nie musiała długo czekać zaprezentuję kwitnienie z marca
Załączniki
DSC02282.JPG
Sylki3
 
Posty: 15
Z nami od: 26-12-2010, 12:17
Na górę       Na dół

Poprzedni wątek     |     Następny wątek
Umieść nową wiadomość
Dodaj komentarz do wiadomości

Powrót do Storczykowe "Gadu-Gadu"



  • ‹ Powrót do poprzedniej strony
  • Zespół administracyjny •
  • Zmień rozmiar tekstu
  • Powiadom znajomych
  • Drukuj
Hosting Telvinet, Wdrożenie DLACIEBIE.NET